3

45 8 1

Przez pewien czas między nami panowała niezręczna cisza, którą przerwała moja rodzicielka oznajmiając, że zaprasza nas wszystkich do kuchni na pyszny a co najważniejsza ciepły obiad. Tak jak prosiła tak i zrobiliśmy. Cała nasza trójka udała się do kuchni, zajęliśmy miejsca przy stole a chwilę później nasza mama nałożyła nam zupy do misek i zaczęliśmy jeść pierwsze danie. Przyszła pora i na drugie danie które równie szybko zniknęło jak i zupa. Już miałem zamiar udać się na wózku w stronę mamy która zmywała naczynia ponieważ chciałem wrócić do swojego pokoju z jej pomocą ale odmówiła mi i kazała mi posiedzieć z siostrą i z jej narzeczonym bo możemy się nie zobaczyć przez dłuższy czas a dopiero na ich ślubie. W mojej głowie było tylko jedno. Nie dopuścić do tego, aby moja siostra wyszła za tego przystojnego mężczyznę. Nie mogłem na to  pozwolić, w głowie starałem się wymyślić plan działania na tyle dobry, żeby jej go wybić zupełnie z głowy ale z drugiej strony co ja taki niepełnosprawny mógłbym sam zrobić? No właśnie NIC. NIC sam nie mogę zrobić, potrzebuję pomocy ale nie wiem gdzie powinienem szukać tej pomocy...

馃挀I'm your hope 馃挀 p.jm + m.ygWhere stories live. Discover now