Marco

Odkąd Sara zniknęła szaleję z niepokoju, Kelsey nie chce mi nic powiedzieć, siostra Sary i Nick milczą,było już tak dobrze. Wydawało się, że pogodziła się z tym, że jesteśmy sobie przeznaczeni po najlepszym suchym seksie w moim życiu, którego ona nigdy nie będzie pamiętać. Potem wystarczyła wizyta jej siostry i już nie było obu kiedy wróciłem,ani ubrań Sary, kiedy Kelsey wróciła do mieszkania też była zaskoczona ale po rozmowie z Sarą, którą słyszałem niczego się nie dowiedziałem, spojrzała tylko na mnie tajemniczo i wyszła z salonu. Dowiedziałem się później, że ktoś musi zawieźć rzeczy Sarze, nie pozwoliłem na sprzeciw kazałem tylko spakować jej rzeczy po czym przeniosłem je do auta i wymogłem podanie adresu. Tą noc spędziłem jeszcze w jej łóżku, nie mogłem i tak spać więc czekałem do rana by móc jechać do pani mojego serca i nigdy nie pozwolić jej odejść.

18:05 byłem pod budynkiem, w którym przebywała, po zatrąbieniu wyszła z domu była zaskoczona, i chciała odejść ale złapałem ją w ostatniej chwili i przycisnąłem do siebie, byłem obolały z bólu i tęsknoty a Sara była moim lekarstwem.

-Na reszcie znalazłem moja uciekinierko-z naciskiem na Moja

-Co ty tu robisz? Nie powinno cię tu być.-odezwała się, drżał jej głos, a ja słuchałem z zamkniętymi oczami mocniej ją w siebie wtulając.

-Dlaczego?-zapytałem zirytowany jej słowami, będę tam gdzie ona i nie ważne czy ona tego chce czynie.

-Co dlaczego?

-Dlaczego tak uważasz, dlaczego ciągle uciekasz?- chciałem dodać kiedy przestaniesz walczyć z nami i ze sobą ale na to przyjdzie czas.

-Proszę, nie chcę o tym rozmawiać to tak bardzo boli...-czułem że pęknie mi serce za chwilę jeśli jeszcze raz usłyszę jej łamiący głos.

-Pozwól mi zostać z tobą, tylko oto proszę.

-A co z uczelnią Marco, z twoją pracą, co z moją siostrą, Nickiem i ich dzieckiem? Potrzebują cię.

-Potrzebują też ciebie, ja cię cholernie potrzebuje, nie potrafię bez ciebie żyć, umierałem bez ciebie, kiedy myślałem że jest już dobrze między nami ty znów robisz krok w tył i już cię nie ma.

A co ma piernik do wiatraka, co to ma wspólnego z nami i z tym, że jestem jak ułomny bez niej,wybrakowany bez mojej Sary? Będzie co ma być koniec kropka.

-Nie, nie potrzebujesz mnie, więc przestań kłamać, potrzebujesz mnie tylko do tego żeby dostać się do mojej siostry przeze mnie.

-Na prawdę tak myślisz? Działanie twojego umysłu nigdy nie przestanie mnie zadziwiać. Kochanie, z całym szacunkiem ale nie chcę twojej siostry, życzę jej szczęścia z mężem, jestem tu dla ciebie i dlatego że życie bez ciebie jest koszmarem.- do diabła jak ją przekonać by mi wreszcie uwierzyła,że nie chcę nikogo poza nią? Czasy fascynacji jej siostrą to przeszłość.

-Marco...-nie wytrzymałam- Ty nic nie rozumiesz...

-Więc mi powiedz.-miałem ochotę wybuchnąć gniewem ale nie tego w tym momencie potrzebowała.

-Moje życie jest skomplikowane byś został ze mną, wychowałam się bez ojca bo nie chciał odpowiedzialności, odkryłam że mam siostrę, zaczęłam studia, i pojawiłeś się ty, a teraz jeszcze ten guz.

-Guz? Jaki guz? Sara do cholery powiedz mi, skończ z tajemnicami bo nas to zabije, już cię wykańczają!!-złapałem ją za ramiona i potrząsałem nią, czego mi jeszcze nie powiedziała i niech mówi jaśniej inaczej oszaleję.

-To nie ja mam guza, a moja mama,jestem tu dla niej i próbuję ratować jej życie a nie skupię się na tym jeśli będziesz mnie rozpraszać.

-Skąd miałem wiedzieć? Nikt nic nie chciał mi powiedzieć, wiedziałem tylko tyle, że dostałaś jakiś list.

Uwierz w nasRead this story for FREE!