❁❀71❀❁

3.2K 488 285

Chim: Hej, Yoongasku

Sugar: hej?

Chim: Hej.

Sugar: Hej

Chim: Dzień dobry

Sugar: Zły.

Chim: Dlaczego? :<

Sugar: Bo nie ma Cię przy mnie

Chim: awww

Chim: Serio? *-* ♡

Chim: Też tęsknie~ ♡

Chim: omo~ Nie wierzę, że Ty to napisałeś

Chim: Ale Ty tak naprawdę?

Sugar: Nie.

Sugar: Hoseok to napisał.

Sugar: Chyba oddam go do jakiejś stajni.

Sugar: Albo wyślę.... Doo.... Gdzieś tam na pewno...

Chim: A miałem nadzieję...

Chim: No trudno...

Chim: Więc dlaczego masz zły dzień?

Sugar: Bo kawa mi wyszła -,-

Chim: MASZ CHODZĄCĄ KAWĘ??!!?!?!?

Sugar: Jesteś debilem czy debilem?

Chim: Ah... racja... nie "masz", tylko "miałeś". Przecież wyszła

Sugar: Jiminnie-rudy idiota

Sugar: to twój nowy pseudonim

Chim: Sam napisałeś, że wyszła ;-;

Sugar: SKOŃCZYŁA SIĘ! Chodziło mi o to, że sie skończyła!

Chim: No wiem, ale fajnie sie irytujesz. Szkoda, że nie widzę teraz twojej miny

Sugar: ugh...

Sugar: Jak ja Cie nienawidzę

Chim: i kochasz

Chim:

Sugar: jeszcze czego

Chim: Jeszcze możesz mnie pocałować ^^

Sugar: będziesz mi to wypominał całe życie?

Chim: Nie będę musiał ^-^

Chim: Jak urodzi nam się dziecko to weźmiemy ślub

Chim: i wtedy będziesz mnie częściej całował

Sugar: Ty wiesz, że nie urodzisz dziecka, prawda?

Chim: NIE MÓW MI JAK MAM ŻYĆ

Sugar: Ok. Wyjedź se w te Alpy. Tyle spokoju będzie

Chim: Zrobię Ci na złość i nie pojadę tam

Chim: Zamieszkam pod twoim łóżkiem

Sugar: ...

Chim: lub w tej krzywo skręconej szafie

Sugar: Okej, ale masz z niej nie wychodzić. To by był horror

Chim: Zobaczymy czy tak powiesz jak przyjdę do Ciebie w nocy

Sugar: To groźba?

Chim: propozycja *lenny*

Sugar: wow

Sugar: Nawet lenny od Ciebie spierdolił

Chim: Ty tego nie zrobiłeś >^<

Chim: ciągle mi odpisujesz

Chim: to chyba miłość

Witam Wszystkich bardzo serdecznie~
Pewnie zastanawiacie się dlaczego się tu zebraliśmy~
[Ta... wiem... rozdział xD]

W każdym razie, chodzi o to, że prawdopodobnie jutro i w weekend nie będzie rozdziałów. Wybaczycie mi?

Dostałam taką małą misję  od nauczycielki angielskiego... Pewien indonezyjczyk z wymiany w żartach poprosił mnie o narysowanie mu czegoś, a pani wzięła to zbytnio do siebie i takim trafem mam tydzień na zrobienie pożegnalnych prezentów (w formie rysunku) dla gości z wymiany. Ogólnie nie polecam nigdy się przyznawać do tego, że się rysuje ;-;
Jeśli ktoś ma jakiś pomysł, co narysować Chince i Indonezyjczykowi jako "pamiątke" z Polski, to można pisać w prywatnej wiadomosci lub komentarzach.
Ogólnie zbieram pomysły bo z moją weną źle ;-;

Mam nadzieję, że mi wybaczycie~
Jak widać sytuacja jest poważna xDDD

Hold me; p.jm x m.ygPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!