Rozdział dwudziesty ósmy

Zacznij od początku

Wyżej sra, niż dupę ma: 123

Mary Sue jak się patrzy: 52

Gorsza niż typowy sebix: 20

Na koniec idziemy na jeszcze jeden spacer i znajdujemy mały strumień. Prycham z ironią, a Noah zerka na mnie pytająco.

– Chcesz popływać? – pytam.

Nie jestem pewna, po co przeciągam tę chwilę.

– Tutaj? Mowy nie ma – odpowiada Noah ze śmiechem.

Trochę tracę humor, ale od razu wybijam to sobie w myślach z głowy. Muszę przestać porównywać Noah z Hardinem.

– Żartowałam – kłamię, ciągnąc go z powrotem na ścieżkę.

Porównywania ich samochodów, które nie miało najmniejszego sensu i tak niczym już nie przebijesz, więc nawet ta aluzja (subtelna jak radziecki czołg) mnie nie szokuje.

Wyżej sra, niż dupę ma: 124

Mary Sue jak się patrzy: 53

Jest siódma, gdy opuszczamy park, więc postanawiamy zamówić pizzę po powrocie do mojego pokoju i obejrzeć klasyk: Meg Ryan, która zakochuje się w Tomie Hanksie dzięki audycji radiowej. Kiedy przyjeżdża pizza, wprost umieram z głodu, dlatego sama zjadam prawie połowę. Na swoją obronę muszę powiedzieć, że nie jadłam przez cały dzień.

Ale czy ktokolwiek cię potępia za to, że masz apetyt? Na Boga, to jest normalne, nikt ci tego nie wypomina (nawet ja).

W międzyczasie do Tessy dzwoni Landon. Noah pyta, kim jest on dla Tereski, więc ta wyjaśnia mu, że to kolega ze studiów i odbiera.

Po co Landon dzwoni do mnie o tak późnej porze? Nigdy nie dzwonił w żadnej innej sprawie jak tylko po to, by porównać notatki z zajęć.

No to fajna przyjaźń, jeżeli do tej pory wasz kontakt ograniczał się do wspólnych zajęć i wymieniania się notatkami.

– Tessa? – mówi głośno.

– Tak. Wszystko w porządku?

– Hm, cóż, właśnie nie. Wiem, że jest z tobą Noah, ale... – Waha się.

– Co się stało, Landon? – Mój puls przyspiesza. – Nic ci nie jest?

– Nie, nie chodzi o mnie. To Hardin.

Ogarnia mnie panika.

– H-hardin?

– Tak. Przyjedziesz tu, jeśli podam ci adres? Proszę.

Słyszę głośny trzask w tle. Zeskakuję z łóżka i wkładam buty, nawet się nie zastanawiając. Noah również wstaje, jakby z empatii.

A nie pomyślałaś, że może zaskoczyła go twoja gwałtowna reakcja i jest zdezorientowany?

Dzienna dawka głupoty: 261

– Landon, czy Hardin próbuje cię skrzywdzić? – Nie rozumiem, co innego może się dziać.

– Nie, nie.

– Prześlij mi adres – mówię i słyszę kolejny trzask.

Odwracam się do Noah.

– Noah, potrzebny mi twój samochód.

Przechyla głowę.

– Co się dzieje?

– Nie wiem... to Hardin. Daj mi kluczyki – żądam.

Sięga do kieszeni, wyjmuje je i mówi z uporem:

– Jadę z tobą.

Wyrywam kluczyki z jego dłoni i kręcę głową.

– Nie, ty... Muszę jechać sama.

Gratuluję rozumu. Jeżeli Hardin faktycznie chce zrobić krzywdę Landonowi, Landon Hardinowi albo cokolwiek innego (o czym przekonamy się w następnym rozdziale) to z pewnością takie chuchro, jak ty ich rozdzieli.

Spoko, w życiu trzeba być samodzielnym, ale czasami trzeba pomyśleć racjonalnie i przestać się unosić honorem, gdy czyjaś pomoc może być nam potrzebna. To nie jest nic złego.

Dzienna dawka głupoty: 262

Kim Dzong Tessa: 7

Moje słowa go ranią. Wygląda na zranionego. Wiem, że źle robię, zostawiając go tutaj, ale teraz mogę myśleć tylko o tym, że Hardin mnie potrzebuje.

Ja wiem za to, czego ty potrzebujesz. Porządnego potrząśnięcia, bo trochę w dupie ci się poprzewracało od tego wszystkiego.

W następnym rozdziale dowiemy się, co takiego przeraziło przyjaciela Tessy i jakie cyrki odwala nasz ulubiony burak.

Podsumowanie:

Wyżej sra, niż dupę ma: 124

Własny kręgosłup poszukiwany: 16

Ciemnogród opuszczony: 20

Znane i (nie)lubiane: 21

Chanel vs. Walmart: 3

Mary Sue jak się patrzy: 53

Dzienna dawka głupoty: 262

Mistrz planowania: 39

Drama Queen: 58

Gorsza niż typowy sebix: 20

Karuzela nastrojów: 40

Kim Dzong Tessa: 7

Gary Stu do kolekcji: 5

Słodko aż do porzygu: 7

Uczuciowy karton: 2

Pani Dulska: 2

W stodole chowany: 48

^^^

Cześć i czołem!

Na początku chciałabym podziękować za ponad pięć tysięcy głosów. Już jakiś czas temu stuknęła przy "Analizie" taka ładna liczba, ale za każdym razem wylatywało mi z głowy, aby Wam podziękować.

Rozdział z opóźnieniem i taki niemrawy (jak 99% w tym dziele), ale chciałam go dodać jeszcze przed końcem ferii.

A skoro mowa o powrocie do szkoły (przynajmniej moim, bo wiem, że niektórzy z Was dopiero zaczęli dwa tygodnie błogiej laby): jaka jest Wasza ulubiona lektura szkolna, a jakiej szczerze nie znosicie i dlaczego?

Gdyby ktoś chciał się ze mną skontaktować - zapraszam na Twittera (@letztenbriefx).

Nowy rozdział: 23.02.2018 r.

Do napisania,

Liv

Analiza "After"Where stories live. Discover now