~1~

34 6 5

Penego razu dziewczyna o brązowych włosach i niebieskich jak niebo oczach dowiedziała się od swojej mamy, że muszą się przeprowadzić, ponieważ jej tata dostał bardzo dobrą pracę. Kinga musiała się pogodzić z tym, że ma zostawić swoich najlepszych przyjaciół i osiągnięcia sportowe. Zdobyła kilkanaście złotych pucharow. Rodzice byli z niej bardzo dumni.
Następnego dnia Kinga weszła do klasy i zapoznała się z wszystkimi. Cała klasa od razu polubiła dziewczynę. Zaczęli wypytywać Kingę o jej poprzednią szkołę. Dziewczyna opowiadała, a klasa słuchała z uwagą. Dowiedzieli się, że Kinga jest sportowcem, więc zaprosili ją na trening akrobatyczny.
Po lekcjach wszyscy spotkali się na sali gimnastycznej aby zacząć trening.
Po treningu wszyscy rozeszli się do domu.
Minęło kilka tygodni.
Nagle do klasy wszedł chłopak. Całkiem niespodziewanie.
Cała klasa się spojrzała w jego stronę, a Kinga jako pierwsza. Nie mogła od niego wzroku oderwać.
-Wow! Przystojny, dobrze zbudowany, wysportowany, o brązowych włosach , oczy błękitne.-cudowny myślała sobie-
Muszę go bliżej poznać.
Chłopak usiadł obok Kingi, bo siedziała sama.Zaczął z nią rozmawiać.
-Cześć jestem Paweł-uśmiechnął się do dziewczyny.
-Hej ja jestem Kinga. Dlaczego do nas doszedłeś?
-Moja mama mówiła, że tata dostał dobrą pracę.
-Ja też nie dawno doszłam do tej klasy z tego samego powodu co ty.
-Może opowiedz mi coś o sobie?
-Okej. No więc byłam w szkole sportowej. Chodziłam na różne zawody i nie chcwaląc się oczywiście zawsze byłam na pierwszym miejscu.Mam 13 lat, a teraz ty coś o sobie powiedz.
-No dobra więc jestem 13-letnim sportowcem w poprzedniej szkole brałem udział w zawodach i zawsze wygrywałem.
-To mamy wiele wspólnego.
-Na to wygląda. Może spotkalibyśmy się po szkole w sali treningowej? Poćwiczylibyśmy razem.
-Z wielką przyjemnością.
Kinga i Paweł spotkali się po szkole i zaczęli ćwiczyć.
Po długim, ciężkim i wyczerpującym treningu Paweł doprowadził dziewczynę do domu.
~Minęło kilka miesięcy.~
Dziewczyna na treningu z Pawłem nagle poczuła się źle i zasłabła.
Paweł szybko zadzwonił po pogotowie, które przyjechało na miejsce w dwie minuty.Kinga obudziła się w szpitalu po wielu badaniach. Lekarz stał przy niej i powiedział:
-Kingo mam niestety złą wiadomość.
-Jaką?
-Badania, na których byłaś wykazały, że masz... raka płuc.
-Co? Jak to? Nie to nie może być prawda! Od czego?
-Czy ćwiczyłaś różne akrobacje?
-Tak-odpowiedziała niepewnym głosem.
-Różne akrobacje wywołały i Ciebie różne duszności i to spowodowało, że się dusisz albo nie możesz złapać oddechu.
-Czasmi tak miałam po niektórych akrobacjach.
Niestety Kinga musiała zostać dwa miesiące w szpitalu na obserwacji i żeby przejść wiele ważnych badań.
Po tym długim czasie dziewczyna wróciła w końcu do szkoły.
Lecz nie mogła ćwiczyć.
Było jej bardzo ciężko, bo musiała przestać robić to co kocha.

Następna część niedługo
Piszcie czy się wam podobało
Dzięki :)

Wygrać Walkę Ze Śmiercią.Przeczytaj tę opowieść za DARMO!