❁❀67❀❁

4.1K 523 450

Jimin

-Smakowało? - zapytał, gdy Yoongi odstawił pustą już miskę. Pytanie mógłby uznać za retoryczne, gdyż blondyn przez kilka ostatnich minut, w milczeniu zajadał się ryżem z mięsem i smażonymi warzywami. Już na pierwszy rzut oka było widać, że przeciętna potrawa, przyrządzona przez rudowłosego bardzo przypadła mu do gustu.

-Jasne! - zawołał entuzjastycznie starszy. - Gotujesz prawie tak dobrze, jak różowa panienka Namjoona.

-Mam wziąć to za komplement?

Starszy pokiwał głową i obaj mężczyźni zaśmiali się. Śmiech Jimina był perlisty i dźwięczny, w przeciwieństwie do tego należącego do Yoongiego - cichy, krótki, przypominający dziecięcy chichot.

-Miło się z Tobą rozmawia, Yoongiś - młodszy przeciągnął ostatnie litery imienia przyjaciela, przyglądając się mu. Lekko przechylił głowę wpatrując się w rozciągnięte w uśmiechu malinowe usta, tkwiące mu od dłuższego czasu w pamięci. - Naprawdę w rzeczywistości jesteś inny niż przez internet.

-Nie przyzwyczajaj się, wiewiórko. To tylko tymczasowe zawieszenie broni - powiedział pół żartem mężczyzna. Z jego twarzy spełzł uśmiech, gdy po sprawdzeniu godziny, rozejrzał się po pokoju. - Jimin-ah, powinieneś się zbierać. Jest późno. Ja sam to ogarnę...

-No chyba sobie żartujesz, Cukier. Nie po to przychodziłem. Pomogę Ci, a potem wrócę do domu - Park z udawanym oburzeniem wydął dolną wargę i posłał drugiemu smutne spojrzenie.

-Zdajesz sobie sprawę z tego, jak jest tu niebezpiecznie nocą? Odwiózłbym Cię... ale Hosiek pożyczył ode mnie auto. Wiesz... Chyba Ci wspominałem, że Hoseok jest striptizerem, pewnie pojechał do klubu. Nie wiem kiedy ma zamiar wrócić - Yoongi zakłopotany podrapał się po karku, błądząc wzrokiem pomiędzy Jiminem, a ciemnością panującą za oknem.

-No to zostanę na noc - odpowiedział spokojnie niższy chłopak. Zabrał się za zbieranie brudnych naczyń ze stołu. - Postaram się nie zakochać.

Co ja gadam... Przecież już za późno.

-Co?

Rudzielec zniknął za ścianą kuchni. Nieco trzęsącymi się dłońmi odstawił talerze i miseczki do zlewu. Nie wiedział co go podkusiło do takiego stwierdzenia. Wiedział, że gospodarz mieszkania nie zgodzi się na przenocowanie go, jednak czuł lekkie zawstydzenie w ogóle mówiąc o tym na głos. Nieraz droczył się ze starszym pisząc mu sprośne i dwuznaczne rzeczy ale według niego to co działo się w internecie, było czym innym niż w rzeczywistości.

-W sumie Hobiasz nie miałby chyba nic przeciwko gdybyś spał na jego łóżku... - usłyszał cichy głos z salonu.

Niechętnie wrócił do swojego romówcy, uśmiechając się krzywo.

-Hyung, ja tylko... Emm... mogę wrócić taksówką... - zaczął się jąkać rudowłosy.

-No chyba Cię pogrzało. Cholera, klucho, masz gorączke czy jak? Ty nie wiesz co się może stać w takiej taksówce nocą? - mruknął wyższy, głosem pełnym wyrzutu.

Yoongi

[Kilka minut później]

-Jimin?

-Hm? - młodszy z mężczyzn ścierał zanieczyszczenia z jednej z dopiero co złożonych szafek.

Yoongi zachwiał się na krześle starając utrzymać równowagę. Spojrzał w dół, na doniczkę z paprotką, którą zamierzał ustawić na półce.

-Podasz? - zapytał wskazując na roślinkę. - Masz bliżej ziemi, niziołku.

-Się odezwał. Jesteś może kilka milimetrów wyższy. Pfff... - prychnął rudzielec, szczerząc się złośliwie. Podniósł z paneli doniczkę i podniósł ją do góry, zaciskając małe palce na brzegach przedmiotu.

Blondyn odebrał i ustawił paproć w wybranym miejscu. Zszedł z krzesła i wraz z Jiminem odsunął się do tyłu by zobaczyć efekty ich współpracy.

-Skończyliśmy - klasnął w dłonie.

Obaj chłopcy odetchnęli z ulgą.
Praca, którą było żmudne skręcanie mebli, nieco ich wymęczyła. Ciągłe podnoszenie półek i idealne przytrzymanie ich, by móc przykręcić, nie było łatwe. Za każdym razem mebel zdawał się krzywo wisieć i wiadomym było, że musieli to poprawić. Problemów z szafą woleli nie wspominać. Wystarczyło, że i tak było widać, że jest nieco poobijana. [Nikt się przecież nie dowie, że to Jibooty strąciło na nią elementy jednej z szafek.]

-Idziesz wziąć prysznic? - Min posłał młodszemu pytające spojrzenie.

Tamten nie odwzajemniając spojrzenia przychylił głowę w zastanowieniu.

-Nie mam piżamy... - mruknął w odpowiedzi. Rudowłosy usiadł na jednym z foteli i westchnął. - ... i ręcznika.

Blondwłosy podrapał się po głowie.
Przez myśl przeszło mu pożyczenie młodszemu jednej ze swoich piżam, ale nie był pewien czy to dobre wyjście. Ostatecznie jednak, postanowił nie szukać w torbach Hoseoka zapasowych piżam i ruszył do swojej sypialni.

Uchylił cicho skrzypiące drzwi. Był zbyt leniwy by je naoliwić, więc czekał aż zrobi to za niego tymczasowy współlokator. Striptizer jednak nawet nie wpadł na pomoc mu w tym.

Tylko nie tą w misie... pomyślał wyjmując z jednej z szafek jasne ubranie. Różowa też odpada... Chłopak odrzucił kolejną parę różowego lśniącego materiału.

Ostatecznie nie znajdując odpowiedniej (nie kompromitującej go) piżamy dla pomarańczowowłosego wybrał nowe i nieużywane  bokserki oraz nieco luźny biały T-shirt z logiem jakiegoś rockowego zespołu, którego niegdyś słuchał.

-Emm... Koszulka może być trochę za duża, ale to jedyna, która nie leży w koszu na pranie - zaśmiał się nerwowo wracając do salonu. - Nie są używane. Mają nawet przyczepioną metkę i cenę - dodał podając Chimowi ubrania.

-Mi by nie przeszkadzało nawet, gdyby były używane - Jimin znacząco poruszył brwiami, czując przypływ odwagi.

-A mi tak.

-Tryb "Dziadek Yoongi" aktywacja? - zachichotał spoglądając na zmarczone czoło starszego. - Mogę jakiś ręcznik?

- Jest w łazience. Szafka pod zlewem. - powiedział łagodniejszym głosem blondyn, gdy Jimin zniknął już za drzwiami. - Tylko nie szperaj mi tam w szafkach! - krzyknął za młodszym. Kto wie co by znalazł w którejś z szuflad...

^^^

Jimin

Rudy mężczyzna wyszedł spod prysznica i od razu owinął się miękkim ręcznikiem, pachnącym wanilią i truskawkami.

Jak to się w ogóle stało pomyślał. Nie był pewien, co właściwie robił w nieswoim mieszkaniu, o tej porze, paradując po łazience prawie nago. W MIESZKANIU MIN YOONGIEGO.

Podszedł do lustra i przyglądając się swojemu odbiciu, zmierzwił wilgotne włosy. Uśmiechnął się do siebie i zrzucił z bioder owinięty ręcznik. Ostrożnie, by nie pośliznąć się na kafelkach, sięgnął po ubrania otrzymane od starszego.

[Rozdział nie został sprawdzony]

Witam ^-^

Udało mi się coś tam napisać w szkole, więc wstawiam ♡

Jeszcze tylko jeden rozdział z ich spotkania i wracamy do chatu~

Hold me; p.jm x m.ygPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!