❁❀61❀❁

4.1K 560 223

Sugar: Hej?

Chim: Hej

Sugar: Co tam

Sugar: u kóz?

Chim: Nic ciekawego. Znowu zostały zranione przez kogoś dla nich ważnego

Sugar: mhm...

Chim: A co u kumamonów?

Sugar: Nic takiego. Chciałyby przeprosić za skrzywdzenie czyichś kóz

Chim: Ale nie chcą tego powiedzieć głośno?

Sugar: Dokładnie. Obawiają się, że to będzie zbyt wielkie poniżenie

Chim: Rozumiem. Kozy też pragnęły przyznać się do błędu

Chim: Ale w pore ogarnęły, że nie dość, że to trudne, to jeszcze bezsensowne.

Sugar: racja

Chim: Myślisz, że kozy i kumamony mogłyby znów żyć w przyjaźni?

Sugar: nie wiem

Sugar: Nie jesteś już na mnie zły?

Sugar: znaczy...

Sugar: kozy nie są złe na czarne niedźwiedzie?

Chim: niedźwiedzie? Raczej urocze misie

Chim: są, ale nie potrafią się na Ciebie obrażać

Sugar: na kumamona

Chim: tak... na kumamona

Sugar: Kumamony się cieszą

Sugar: I uważają, że ta rozmowa jest conajmniej dziwna

Sugar: Fak... co ja piszę.... co ja ćpałem *-*

Sugar: Może Seokjin jak był wczoraj z Namjoonem to coś mi do tej zupy dosypał...

Sugar: wiedziałem, żeby nie wierzyć księżniczką Disneya...

Chim: Kozy też się cieszą

Chim: Ja się cieszę.

Sugar: No i spk

Chim: Czyli wszystko w normie?

Sugar: nie

Chim: :/

Sugar: Bo pierw musimy sobie coś wyjaśnić.

Chim: Co takiego?

Sugar: Ja wcale nie byłem zazdrosny -,-

Chim: Nie, wcale

Sugar: No naprawdę

Chim: Tak tak

Sugar: -----,-

Chim: :*

Sugar: Pierdol się, Park Jimin

Hold me; p.jm x m.ygPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!