❁❀59❀❁

3.4K 544 197

-I on serio jest zazdrosny? - parsknął drobny brunet bardziej wtulając się w swoją drugą połówkę. Jungkook objął chłopaka ramieniem i również się roześmiał.

-Tak. On myśli, że ja i Chanyeol ze sobą kręcimy. Znaczy... Nie jestem pewien, ale na to wygląda. Chyba jest zazdrosny  - mruknął rudzielec wpatrując się w szybkę piekarnika, za którą było widać pieczone przez nich babeczki.

-Jesteś okrutny, Jimin-ah~ - westchnął przeciągle Namjoon przysłuchując się rozmowie młodszych. - Dlaczego od początku mu nie powiedziałeś co i jak?

Jimin zaśmiał się krótko i odblokował wyświetlacz telefonu, by sprawdzić czy aby jego ukochany blondasek nie napisał.

W kuchni panowała chwilowa cisza, w czasie której najstarszy z mężczyzn zdążył dokończyć gotować obiad dla siebie i pozostałej piątki.

-Chcę sprawdzić czy mu na mnie zależy. - rzucił szybko w odpowiedzi najniższy i ruszył z pomocą Taehyungowi, który zabrał się za rozkładanie talerzyków na podłużnym stole jadalnym.

-Chan nie jest w twoim typie, Jiminnie~. A przynajmniej tak mi się wydaje - mruknął Jungkook. - Ma tak odstające uszy. I te włosy... Gdyby był trochę bardziej pomarszczony to nazywałbym go Yodą... Z resztą jego wzrost dużo różni się od twojego. Pewnie musiałbyś podstawiać se jakieś krzesło, żeby go pocałować.

Wszyscy prócz Parka i brązowowłosego chłopaka siedzącego dotychczas w ciszy zaśmiali się perliście, na co rudowłosy obrzucił ich jedynie ostrzegawczym spojrzeniem.

-Ej, ale wy wiecie, że tu jestem? - Chanyeol leniwie podniósł się z fotela i podszedł do aneksu kuchennego, przy którym stała reszta chłopców.

Hoseok zeskoczył z wysokiego stołka stojącego przy wysepce kuchennej, by móc podejść do najwyższego osobnika opierającego się o blat.

-Tak, Chanyolo. Nie da się nie zauważyć twojej obecności - zaśmiał się i poklepał starszego po ramieniu. - To przez Ciebie to całe zamieszanie.

-I przez Jimina. W sumie odpuszczam sobie ten cały podryw - nieco zarumieniony zasłonił twarz dłonią, o którą ówcześniej oparł brodę. Chwilę muskał palcami swoją pełną dolną wargę. - Mam już kogoś na oku.

-Zdradzasz naszego ChimChima?! - Taehyung z kwadratowym uśmiechem na twarzy przyglądał się zmieszaniem mężczyzn.

Wszyscy z zaciekawieniem spojrzeli na niego. Ten jakby nie zauważając spoczywających na sobie wzroków, odwrócił się na pięcie i z powrotem zajął się oglądaniem jakiejś tandetnej komedii romantycznej.

- Jimin-ah, napisz do Yoongiego. Na pewno jest mu przykro.

Najniższy niepewnie przyglądał się Namjoonowi po czym kliknął językiem i złapał za swój telefon leżący na kuchennej szafce.

-Wątpie by było mu przykro. Nie zależy mu.

-Skąd wiesz? - Seokjin ponownie oderwał się od ustawiania półmisków z jedzeniem na stole. - Może po prostu dobrze się ukrywa z uczuciami. Z resztą nie powinieneś robić takiego zamieszania. To trochę nie miłe.

Jimin nie odpowiedział. Otworzył dymek chatu. 


Witam~
Rozdział miał pojawić się wcześniej lecz tak jakby troszkę straciłam poczucie czasu podczas testowania nowych ołówków xD :/

Postaram się jeszcze dzisiaj ogarnąć kolejny rozdział ^^

Miłego wieczoru i nocy ♡ [i dnia ^-^]





Hold me; p.jm x m.ygPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!