Ciemno-brązowe drewno, pokryte kroplami deszczu, lśniło lekko przez odbijające się od niego światło dzienne. Rozmoknięte płatki przeróżnych kwiatów leżały na nim, żałośnie reprezentując każdego, kto znalazł się zbyt blisko.

Zbyt blisko Ciebie.

Trudno było nie czuć bólu. Trudno było odpychać go od siebie i patrzeć na kilkucentymetrowy kawałek drewna, który mnie od Ciebie oddzielał, zachowując przy tym twarz. Trudno było patrzeć, jak Twoja matka dostaje zastrzyk uspakajający, a ojciec wpatruje tępym wzrokiem w miejsce, gdzie ponoć się znajdowałaś. Ja wiedziałem jednak lepiej. Nie było cię tam.

Byłaś we mnie.

W każdej mojej komórce.

W każdym kawałku mojej duszy.

Twoje ciało spoczywało tam, zabierając mi materialną cząstkę Ciebie, ale to, co najważniejsze, zostało we mnie.

Stąd nie dam ci odejść.

x     x     x     x     x     x     x     x     x     x     x     x     x     x     x

*the 1975-me

opowiadanie mam juz od dawna napisane, ale bylo trzymane w sekrecie bo... bo tak. ma 5 bardzo krotkich rozdzialow (plus prolog i epilog). przeczytalam je niedawno i uznalam, ze mi sie podoba, wiec sie z wami podziele, moze wam takze przypadnie do gustu.

pisze ff's o wszystkich sosach,wow. zwroccie uwage na bohaterow po prawo i opis ksiazki ;)

i love you ☾ luke hemmingsPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!