Rozdział 4

93 1 0

Obudziłam się przy szatynie. Mimowolnie konciki moich ust poszły w górę. Wstawałam powoli starając się nie zbudzić Chaza. Podeszłam do szafy i wybrałam czystą bieliznę oraz ciuchy. Następnie poszłam do łazienki gdzie nałożyłam strój ,odświeżyłam się i zrobiłam lekki makijaż. Na koniec rozczesałam moje falowane włosy i wyszłam. Chaz jeszcze spał więc zeszłam na dół i zaparzyłam wodę na harbatę. Po chwili poczułam mocny uścisk na swoich biodrach i znajome uczucie na barku. 

-Hej śliczna- Szepnął Chris ( Tylko ja mówię na niego Chaz ,bo kiedyś nie mogłam zapamiętać jego imienia i zawsze mieszało mi się z Chazem) 

-Hej-Odpowiedziałam i dałam mu delikatnego całusa w policzek

-Robimy jajecznice-Zaproponował ,a ja kiwnęłam ochoczo głową. Podeszłam do lodówki w celu przygotowanie rzeczy ,lecz nie zastałam tam jajek.

-Wiesz co zacznij przygotowywać wszystko, a ja pujdę po jajka huh?

-Już się robi księżniczko -Zasalutował i puścił mi oczko. Zaśmiałam się pod nosem i wyszłam z domu. Po kilju minutach derogi weszłam do marketu kupiłam jeszcze kilka rzeczy prócz jajek i udałam się do wyjścia. Ktoś pchnął mnie lekko co spowodowała opuszczenia jednej z  moich toreb 

-Przepraszam -Wyszeptał (już) męzczyzna o niesamowicie niebieskich oczach ,których nie da się zapomnieć.

-Emily?

-Em ...Zastanawiam się  co ci pwoedzieć myślę ,że hej jest zbyt miłe więc to ....chyba na tyle -Powiedziałam zbierając  zakupy z podłogi chłopak już wstał z kilkoma z nich i nie odrywając wzroku od moich oczu wkładał je po kolei do torby.-To żegnaj Rayan-Powiedziałam na odchodnym. Chłopak był chyba w za wielkim szoku by coś powiedzieć. Ja sama nie byłam pewna tego co mówię w końcu to on wyrządził mi tyle zła ,a jednak było minęło i teraz z chęcią wysłuchałabym co się u niego działo przez te 3 lata.  Wyglądał tak dobrze ,sama nie mogłam w to uwierzyć ...jego oczy się nie zmieniły i myślę że znów mogłabym je pokochać. Lecz oczy to nie człowiek ,to nie odzwierciedlenia duszy ,ani porozumiewanie się ,przynajmiej ja w to nie wierzę. Gdy wróciłam do domu poczułam zapach smażonych jajek i Chrisa czekającego przy stole.

-Em... skąd masz jajka? -Zaśmiałam się z własnego pytanie

-Porzyczyłem -Zawtórował mi śmiechem

-Nie uwierzych kogo spotkałam!-Chłopak spuścił głowę

-Rayana?

-Tak ! Skąd wiedziałeś?-Zapytała a on wymamrotał coś ,że 3 dni temu zadzwonił do niego i powiedział ,że wraca do domu.

-Dlaczego mi nie powiedziałeś?

-Stwierdziłem ,że ...Em to bez sensu nie będę się przed tobą ośmieszał 

-Uuu mówisz do mnie Em chyba ci smutno -Zrobiłam minę szczeniaczka po czym się uśmiechnęłam i usiadłam na nim okrakiem.

-Przecież wiesz ,że kocham tylko ciebie -Powiedziałam ,a chłopak wpił się w moje usta.

___________

Tylko tyle bo teraz nie mam czasu i dodaje na odchodnym xdd :D

My InsecuritiesPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!