✨ 10. Czara goryczy

16.7K 1.5K 405

Samuel Weston to chodzący seks. Podobno.

Samym spojrzeniem potrafił sprawić, że dziewczyny błagały o orgazm, chociaż najczęściej dochodziły zanim zdążyły poprosić. 

Był przystojny, seksowny, pewny siebie, świetnie się uczył, był diabelnie bogaty, pozbawiony skrupułów i... wszyscy się go bali. Dyrektor, nauczyciele, uczniowie, nawet woźna — literalnie wszyscy.

Oprócz mnie.

Ja go nienawidziłam.

Zrobiłam ten przysłowiowy krok, który dzielił miłość od nienawiści, jeszcze zanim zdążyłam zdać sobie sprawę, że moje uczucia do księcia mafii były bardziej skomplikowane. 

W bolesny sposób odebrałam swoją lekcję.

Samuel Weston to potwór w ludzkiej skórze. To siedemnastoletnia emocjonalna kaleka, która raniła ludzi, deptała, niszczyła, zniewalała, dehumanizowała. 

Był dupkiem. 

Nie liczył się z ludźmi, pomiatał nimi. Miał się za pępek świata, a jego ojciec był odpowiedzialny za wiele zła. Ich nazwisko zwiastowało problemy, mieli krew na rękach, a ich sumienie pozostawało czyste tylko dlatego, że go nie używali.

Zabrzmiało znajomo?

Bo już miałam taką refleksję, identyczną. 

Byłam tego wszystkiego świadoma, a jednak... Dałam się nabrać. Głupio dałam się nabrać własnej naiwnej nadziei. Dałam się omamić pragnieniu, jakie miewają nastolatki. Pozwoliłam sobie uwierzyć, że wszystko się ułoży.

Głupia, głupia Ava.

Samuel zrobił wszystko, żeby mnie ocucić. To on pozbawił mnie złudzeń. To on sprowokował mnie do nienawiści, osobiście wciągając w to gówno.

Jeśli kiedykolwiek jakiejkolwiek dziewczynie miałoby przyjść do głowy mdleć na wzmiankę o Samuelu Westonie, odeślę ją do tego fragmentu mojej historii.

Niech nie popełni mojego błędu.

Cienka jest granica między miłością i nienawiścią.

Istnieją w ludzkim sercu struny, których lepiej nie dotykać.

Samuel poruszył we mnie struny, o których istnieniu nie wiedziałam. Być może kiedyś mogłabym się dowiedzieć, a może mogłabym pozostać w błogiej nieświadomości.

Tak czy inaczej, stało się.

I teraz nie tylko ja musiałam sobie z tym radzić.

To Weston musiał sobie radzić.

Ze mną.

🔸🔸🔸

Wróciłam do szkoły tydzień później. Moi rodzice uzasadnili nieobecność ważnymi sprawami rodzinnymi. Serena i Olivia przekazywały mi materiały, ale miały zakaz wspominania o Westonie. Nie interesowało mnie nic, co miało z nim związek. Nie śledziłam plotek, nie czytałam postów na Facebooku. Nikt mnie nie niepokoił. 

Po części była to kwestia mojego statusu. Bycie Nietykalną stawiało mnie wysoko w łańcuchu pokarmowym, chociaż osobiście czułam się jak przeżuty i wypluty obiad.

Podejrzewałam, że Samuel zagroził każdemu z kółka teatralnego, więc wiadomość o naszej kłótni nie została rozpowszechniona. Mówiąc szczerze, miałam to gdzieś. Byłam w takim stanie, że połowa świata mogłaby o tym gadać, a ja miałabym to w czterech literach.

Książę Mafii (High School Tales) || ✔️Przeczytaj tę opowieść za DARMO!