❁❀50❀❁

3.9K 579 239

-Smakuje Ci to ciasto?

-Nie. Jest okropne. -skrzywił się Yoongi spoglądając na resztki deseru na swoim talerzu.

-To dlaczego zjadłeś prawie całe? -zaśmiał się młodszy pokazując swoje białe ząbki i sprawiając, że jego oczy zmieniły się w dwie kreski.

-Jeszcze nie wiem.

-A kiedy się dowiesz?

-Tego też nie wiem. - Min opadł na oparcie krzesła, lecz po chwili wrócił do poprzedniej pozycji, słysząc dźwięk swojego telefonu.

Rudowłosy z zaciekawienie przyglądał się poczynaniom starszego, mając nadzieję, że jego towarzysz nie będzie musiał jeszcze wracać do domu. Zwłaszcza, że zaczeli się dogadywać, a rozmowa między nimi była znacznie luźniejsza niż wcześniej.

-Idę do toalety. -oznajmił blondyn odsuwając krzesło i z niego wstając. Do kieszeni czarnych spodni wcisnął telefon, prawdopodobnie chcąc oddzwonić do osoby, która wcześniej próbowała się z nim skontaktować.
Rozejrzał się po lokalu w poszukiwaniu WC.

Jimin przeżuwał kawałek jagodowo-waniliowego ciasta. Chwilę po zniknięciu Yoongiego za drzwiami, do stolika dosiadł się młody kelner, który ówcześniej przyjął ich zamówienie.

-Hej. -przywitał się brunet przymykając oczy tak, że tworzyły półksiężyce - Mogę się dosiąść? Widziałem, że twój kolega już poszedł.

Park zdezorientowany wpatrywał się w miejsce, które zajął (na oko) starszy od niego chłopak.
Szybko odwazjemnił uśmiech i poprawił grzywkę, by niesforne kosmyki nie wpadały mu do oczu.

-Wyszedł do toalety. -powiedział pośpiesznie, rozglądając się za blondynem, który nadal nie wrócił z toalety.

Brunet jednak jakby nie zwracając uwagi na to co powiedział tamten, zapisał coś na kartce w notesie, który cały czas przy sobie nosił.

-Okej. To ja już pójdę. -speszył się starszy i podał ówcześniej wyrwany kawałek papieru Jiminowi -Zadzwoń.

---------------(tym czasem) Yoongi------------

Min stanął przed lustrem i czekając aż oddzwoni jego przyjaciel, wpatrywał się w odbicie swojej twarzy.
Blond włosy opadały mu na czoło i mimo ich iż je odgarniał, wciąż wracały na swoje wcześniejsze miejsce.
Z jasnymi kosmykami idealnie komponowała się jasna, prawie biała skóra, która kontrastowała z jego ciemnymi ubraniami.

Po chwili telefon chłopaka zadzwonił, a on sam w zaciekawieniu dlaczego Hoseok tak bardzo chce się z nim skontaktować, odebrał.

-Ave Yoonmin! - usłyszał krzyk w słuchawce. Chęć sprzedania przyjaciół na czarnym rynku powróciła. Kto wie, może sporo zarobi na ich organach.

-O co Ci chodzi, Hosiek...?

-O nic. Jak tam randka? Już się rucha...

-Po pierwsze: To nie randka. Mogę być sobie gejem nie znaczy, że będe wkładał fiuta w każdego poznanego w necie faceta. -przerwał mu jasnowłosy. - Po drugie: Zabiję Cię. Co ty w ogóle odwalasz? Dzwonisz do mnie jak pierdolnięty!

Drzwi kabiny w toalecie otworzyły się, a starszy mężczyzna z nieukrywanym obrzydzeniem przyglądał się Yoongiemu.

-Przerwałem Ci w czymś? - zapytał nagle zainteresowany Hobi.

-Nie. Spieprzaj pedałku. Bo jak się nie zamkniesz to naślę na Ciebie Namjoona. Jest strasznie nie wyżyty, bo ma celibat. Na pewno z chcęcią będzie Cię pieprzył. - rzucił starszy do słuchawki.

-Taaa... Dobra idź się za niego bierz. Nie będe wam przeszkadzał! Mam nadzieję, że wiesz co zrobić. -zaśmiał się brunet i zakończył połączenie.

Yoongi przeklnął pod nosem i zwrócił się w stronę wyjścia.

-Co się gapisz, dziadek? - warknął do mężczyzny, który zamiast myć ręce, stał nad umywalką przyglądając się blondynowi z otwartymi ustami. - Spoko, jesteś za stary, nie zgwałcę Cię.

^^^^^^^
Wesołych świąt (nwm czy jutro dodam rozdział)
Długo mnie nie było...
znowu ;cry;

Miłego dnia, słońca~ ♡♡♡
❤❤❤❤❤❤
Kocham Was~ bardzooo
Jeszcze raz wesołych świąt i spełnienia marzeń *-*
❤❤

Ps. Z góry przepraszam za błędy, jeśli jakieś się tu znajdują.

Ps×2. Jeśli ktoś z Was czytał mojego Namjina
(What if I love you?; k.nj x k.sj), który jest zakończony to informuję, że jutro będzie taki dodatkowy rozdział z okazji świąt ^-^ ❤

Hold me; p.jm x m.ygPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!