❁❀49❀❁

4K 598 86

Jimin pov.

Przyglądałem się siedzącemu naprzeciw mnie Yoongiemu.
Kto by pomyślał, że ten gbur, z którym pisałem kilka miesięcy temu zmieni się w taką uległą kluchę.
W sumie przez jakiś czas nawet nie zwracał na mnie uwagi, tylko z zapałem odpisywał komuś na wiadomości. A przynajmniej tak przypuszczałem. W każdym razie robił coś na telefonie.

-Yoonnie~? Jesteś tu? - powiedziałem machając mu dłonią przed twarzą. Chłopak tylko podniósł wzrok i zablokował ekran telefonu, który chwilę później znalazł się na stoliku.

Uśmiechnełem się do blondyna, który nawet nie starał się tego odwajemnić.
Niezbyt przyjemną ciszę i moment, kiedy obaj wpatrywaliśmy się w siebie nawzajem przerwał niski głos mężczyzny stojącego tuż przy nas.

-Coś podać? -młody chłopak spoglądał to na mnie, to na Yoongiego wyczekując odpowiedzi. W dłoni trzymał mały notesik i długopis.

-Dwa razy latte karmelowe. -rzuciłem szybko przypominając sobię pewną rozmowę z Cukrem. Miałem nadzieję, że nic nie pomyliłem, bo byłby troche przypał.

-To wszystko? - mężczyzna notował to co ówcześniej mu powiedziałem.

-Najlepsze ciasto jakie macie. Dwa razy. - rzuciłem szybko, gdy kątem oka dostrzegłem, że starszy kręci głową w znaku zaprzeczenia.

-Mam nadzieję, że uda mi się wybrać coś dla państwa odpowiedniego. - powiedział kelner szczerząc się do nas.
Odwzajemniłem uśmiech, a gdy chłopak się oddalił spojrzałem na Yoongiego, który nie odezwał się ani słowem, gdy składałem zamówienie.

-Może następnym razem dałbyś mi samemu wybrać co chcę? - blondyn obrzucił mnie zirytowanym spojrzeniem.

-To jaką kawę byś wybrał?

-No... Pewnie karmelową... ale... -jakał się. Oh~ Jakie to uroczeee... Tak słodko wygląda gdy jest zakłopotany.

-No sam widzisz. - zaśmiałem się - Znam Cię doskonale.

Koniec pov.
________________________________

Blondwłosy siedział przy stoliku popijając swoje latte, co jakiś czas poprawiając się na krześle bądź sprawdzając godzinę na telefonie.

Młodszy zaś w skupieniu przyglądał się to Yoongiemu, to osobom przechodzącymi za szybą przy, której siedzieli.

Między obojgiem panowała cisza, odkąd dostali swoje zamówienie. Żaden z chłopców nie ruszył swojego deseru, a jedyną bardziej zaawansowaną czynnością było ciche siorbanie kawy.

-Pisząc byłeś bardziej odważny. -powiedział starszy kończąc swoją kawę.

Jimin także zakończył swój napój i odstawił plastikowy kubeczek na stół. Chwile zastanawiał się co odpowiedzieć Yoongiemu, ale ostatecznie nie znajdując odpowiednich słów starał się zmienić temat.

-To jak, hyung? Nadal żałujesz, że nie poszliśmy do tego kina?

-Nawet nie wiesz jak bardzo. - starszy bawił się srebrną łyżeczką, co jakiś czas lekko stukając nią w talerzyk. Na chwilę podniósł swój wzrok na rudowłosego i zadziornie się uśmiechnął. -Tam byłoby ciekawiej.

-Coś sugerujesz?

Starszy w odpowiedzi uderzył się dłonią w czoło.

-Powaliło Cię? Prócuję Ci przekazać, że jesteś debilem i w kinie lepiej bym się czuł, niż teraz siedząc z tobą przy jednym stoliku.

Park wydął dolną wargę i pociągnął nosem, dając Yoongiemu znak, że jego słowa go dotkneły.
Tamten tylko głośno wypuścił powietrze z płuc i oparł się na grzbiecie dłoni. Cały czas nie spuszczał wzroku z Jimina, który wyglądał jakby miał się zaraz rozpłakać.

Kto by pomyślał, że jest tak delikatny pomyślał blondyn.

-No nie rycz. -mruknął spoglądając na kobiety przy pobliskim stoliku, dla których stali się głównym tematem rozmów. -Ludzie się patrzą. Jimin... no nie płacz, dzieciaku! No ok... nie jest tak źle...

Młodszy rękawem za dużej bluzy przetarł policzki, a po chwili promiennie się uśmiechnął.

-Ha! Wiedziałem, że mnie lubisz! -krzyknął wciąż się szczerząc. -Yoongi mnie lubi!

-Pierdol się...

Yah~ wena nadal nie wróciła ;-;
Ale coś tam napisałam
i mam nadzieję, że jest w miarę okej.
Kocham Was ♡
Miłego weekendu ^-^

Hold me; p.jm x m.ygPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!