❁❀47❀❁

3.6K 564 93

Chim: Otwórz

Sugar: Zapomnij.

Chim: Stoję pod twoimi drzwiami. Wychodź natychmiast.

Chim: Proszę~~ ♡

Sugar: Przecież wiem, że jesteś przed moim mieszkaniem. Walisz w drzwi jak jakiś popierdolony.

Chim: Pierdolony to ty będziesz jeśli natychmiast nie wyjdziesz.

Sugar: Jak nie otworzę to mnie nie zgwałcisz B)

Chim: Skąd ta pewność? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Chim: Wejdę siłą.

Sugar jest offline.

-Yoongi! Otwórz w końcu~! Spóźnimy się! -rudowłosy ponownie zapukał w drzwi i oparł się o ścianę. Westchnął zrezygnowany gładząc opuszkami palców srebrny zegarek, znajdujący się na jego nadgarstku.

-Nie! Idź już sobie! -krzyknął w końcu Yoongi, a w odpowiedzi Jimin prychnął pod nosem.

-Bo zadzwonię po Jungkooka! On mi napewno otworzy!

-Nie ma kluczy!

-Ma!

-Nie, jestem pewny, że nie ma! Idź już sobie!

-Nie pójdę! - młodszy podszedł do drzwi i stanął tak, by tamten zobaczył go przez wizjer.

-Idź pedale!

-Odezwał się!

-Pierdol się!

-Sam nie mogę! Idę do Jungkooka po klucze!

-Przeż Ci mówię, że nie ma ich!

-Ma! Zabrał Ci zapasowe bo nie miał gdzie się umawiać z Taesiem na seks!

Rudowłosy uśmiechnął się sam do siebie. Jak dobrze mieć takiego przyjaciela jak Taehyung... o wszystkim mu mówił. Park nie narzekał na to, ale czasem miał dosyć słuchania o tym jak to Jeon potrafi go podniecić.

Po drugiej stronie drzwi, Yoongi z przerażeniem spojrzał w stronę kanapy, na której zwykł spędzać całe dnie przed telewizorem, później spojrzał w stronę otwartych drzwi sypialni.

-Zazwyczaj na pralce. - rzucił Park, jakby wiedząc o czym myśli starszy.

-O kurwa... - po tych słowach Jimin usłyszał westchnęcie chłopaka stojącego po drugiej stronie drzwi. Po chwili coś klikneło w zamku i blondyn ostrożne złapał za klamkę. -Odsuń się od drzwi! Nawet nie próbuj mnie dotykać, bo spłoniesz ogniem piekielnym wcześniej niż to było zamierzone!

Rudowłosy posłusznie odsunął się krok do tyłu, a na jego twarzy zagościł chytry uśmiech.

Wreszcie.

Yoongi powoli uchylał drzwi, zastanawiając się czy nie skorzystać z okazji, że młodszy się odsunął, nie zamknąć drzwi na klucz i nie uciec przez okno.
Zrobił by to, gdyby nie jedna przeszkoda, którą było to, trzecie piętro, na którym aktualnie się znajdowali.
Przez chwilę wymieniał w myślach to, co mogłoby mu się stać gdyby jednak spróbował wyskoczyć.
Dopiero po wizji złamaniu obu nóg otworzył drzwi, uświadomiwszy sobie, że w takim wypadku Jungkook musiałby się nim zajmować, a tego szczerze nie chciał.

Prawie natychmiast spuścił wzrok, nawet nie spoglądając na młodszego. Upewnił się, że drzwi mieszkania się zatrzasneły i wyminął Parka.

-Chodźmy. -rzucił krótko schodząc po schodach. Tuż za nim podąrzał Jimin, którego spojrzenie czuł na swoim ciele.

-Może jakieś "Miło Cię widzieć, przyjacielu! Chodź się rucha..." A nieważne...

-Spierdalaj, przyjacielu. -Yoongi zbiegł po schodach nie czekając na swojego napalonego towarzysza.

Gdy wyszli z budynku blondyn spojrzał na młodszego i zaśmiał się cicho.

-Jesteś bardziej rudy niż na zdjęciach. -powiedział nieco poważniejąc.
Z kieszeni bluzy wyjął klucz do samochodu i ruszył w jego kierunku.

-A ty mówiłeś, że jesteś wyższy. -prychnął Jimin otwierając drzwi auta. Starszy usiadł na fotelu, czekając aż tamten zrobi to samo.

-Wsiadasz czy nie?

-No już, czekaj!

-Ta, ciekawe przez kogo teraz się spóźnimy. -rzucił zirytowany Yoongi, przekręcając kluczyk. -Wsiadaj, rudzielcu.

Rudowłosy posłusznie usiadł na przednim siedzeniu i wciąż mierząc kierowcę wzrokiem wzdychał jak dziesięciolatka widząca swojego idola, bądź jak Taehyung patrząc na abs Jungkooka... No ostatecznie jak Yoon na Kumamona.

Obiekt westchnień młodszego, jakby nie zauważywszy jego poczynań skupiał całą swoją uwagę na drodze, ani mając na myśli rozpoczęcie rozmowy z internetowym znajomym.
Po chwili jednak nie mając wyboru, musiał zapytać o coś bardzo istotnego.

-Zarezerwowałeś miejsca, prawda? -Yoongi rzucił mu krótkie spojrzenie i zacisnął palce na kierownicy.

Park zdezorientowany wyrwał się z zamyślenia.
Zaśmiał się nerwowo i spojrzał przez okno.

-Ymmm... A co jeśli nie? - uśmiechnął się nieśmiało i opadł na oparcie siedzenia. Niepewnie zwrócił głowę w stronę siedzącego obok chłopaka i jakby z obawą, że tamten będzie próbował go skrzywdzić zasłonił twarz w geście obronnym i lekko się odsunął.

______________________________________

Yah~~ Jestem ułomna ;-;
Nie umiałam tego rozdziału za nic napisać -,-
czuje się (za przeproszeniem) chujowo~
Nie umiem pisać nic poza chatem ;---;
W dodatku nie umiem nic robić systematycznie i Was zaniedbuję -_-
No i z góry przepraszam za błędy ;-; polski trudna język~~
PRZEPRASZAM~~ ♡♡♡♡


Kocham Was~ ♡
Miłego ^-^

Chyba cofnę tego publikacje ;-;
Jak ktoś ma pomysł jak to poprawić zapraszam do pisania w wiadomości prywatnej -,- ♡

Hold me; p.jm x m.ygPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!