I. Przebudzenie

2.5K 154 7

Obudziłam się nie wiedząc, gdzie jestem. Wiedziałam, że jestem w Hydrze, ale pomieszczenie było dziwne nie jak mój pokój, czy laboratorium. Wstałam z łóżka i o mały włos, nie upadłam na ziemię. Moja głowa zaczęła mi wręcz płonąć i zaczęłam krzyczeć. Gdy ból minął drzwi się otworzyły i do środka wszedł starszy mężczyzna z trzema ludźmi w czerni. Widząc mnie mężczyzna lekko się uśmiechnął i usiadł na krześle na przeciwko mnie.
- Witaj żołnierzu, jestem twoim dowódcą, nie musisz wiedzieć kim jestem. Masz wykonywać moje rozkazy bez sprzeciwiania się, rozumiesz? - spytał, a ja przytaknęłam głową.
- Cieszę się że cię poznałem, słyszałem o tobie bardzo wiele. Jesteś naszą nadzieją na odrodzenie się, powstanie.
- Nadzieją? - Spytałam patrząc mu w oczy, o dziwo nie odwracał wzroku tylko dzielnie odwajemniał spojrzenie
- Avangersi zniszczyli Hydre, więc pojawili się ludzie, którym udało się również ich zniszczyć. Niestety nie trwało to długo, ludzie uznali, że chcą by mściciele działali jak wcześniej - mówił to z gniewem, prawie przez zęby.
- Więc mam pomóc ich zniszczyć - powiedziałam bardziej niż pytałam.
- Chcę żebyś pomogła nam powstać - spojrzałam na niego. Zauważyłam, że przenika mnie wzrokiem jakby czegoś się doszukiwał.
- Zrobię wszystko by Hydra znów była wielka - na te słowa znów się uśmiechnął i dał mi stos akt. Wzięłam je bez wahania
- Przejrzyj to, by wiedzieć o wrogu jak najwięcej - po tych słowach wyszedł, a ja zostałam w pomieszczeniu. Jeden ze strażników podał mi strój, mój stary dobry strój. Gdy się przebrałam spojrzałam na akta i wiedziałam, że już niedługo będą martwi.

Zagubiona w czasie. HYDRA AVENGERS Przeczytaj tę opowieść za DARMO!