wychowanie

438 87 41

Wychowanie. To jedna z niewielu rzeczy, która dzień za dniem coraz bardziej mnie szokuje. Ale czy takie właśnie powinno być wychowanie?
Szokujące?

Często o tym myślę, często myślę o różnorodności wychowania. Czym tak właściwie jest wychowanie?

Całokształt oddziaływań zarówno zamierzonych jak i niezamierzonych, które zmierzaja do kształtowania osobowosci wg przyjętych norm, wzoru. To proces, który pozwala młodym ludziom budować taki wizerunek siebie samych, by poradzili sobie w przyszłości ze zmiennymi kolejami losu, trudnymi sytuacjami, poważnymi problemami.

^to definicja internetowa. Jaka jest moja?

Moim zdaniem, wychowanie to najważniejszy okres w życiu człowieka. Ma miejsce w młodości, czyli w okresie, kiedy człowiek dopiero kształtuje własną osobowość i poznaje świat. Wychowanie istotnie wpływa na nasze późniejsze życie. Atmosfera, w jakiej byliśmy wychowywani, wartości, które były nam wpajane, relacje, które udało nam się nawiązać. To wszystko i wiele innych rzeczy, których doświadczaliśmy w dzieciństwie powszechnie nazywamy wychowaniem.

Wychowanie, wśród bliskich relacji, dobrych wartości, miłości i bezpieczeństwa, pozwala nam budować zdrowy wizerunek świata i siebie.

Lecz dzisiaj nie o tym, czym jest wychowanie. Bardziej o tym, jak bardzo może być ono różne.

Znam wiele osób. Każda z nich została wychowana w inny sposób. Większość rodziców, może się wydawać, wychowuje własne dzieci w podobny sposób. W ciepłej atmosferze, z wartościami "zdrowie, miłość, rodzina" na czele.

Ale wszystkie sposoby wychowania różnią się od siebie choć jednym, małym szczegółem. Jeden szczegół potrafi zmienić naprawdę wiele.

Nie wiem dokładnie, co chciałam ci przekazać, jak zwykle. To, co siedzi mi w głowie brzmi mniej więcej tak:
"wszystkie wychowania są tak różne, jejujejujejujeju".

Mam jeden przykład wychowania sprzecznego z wychowaniem moim:

"Słodycze są trujące, cola-cola zabija i jeśli masz średnią poniżej 4,50 to masz autyzm."

U mnie jest problem. I myślę, że podobny problem mają osoby z rozbitych rodzin. Jedna strona wychowuje Cię tak:

"Chłopak może kochać chłopaka, nie musisz chodzić do kościoła, możesz mieć dwójkę z matmy, ale bądź grzeczna i szanuj siebie."

A druga:

"Masz lubić historię, nie ubierać się na czarno, nie lubić słodyczy, sprzątać, mieć dobre oceny i nie mieć humorków."

I powiedzcie mi, kim tu być?

Z doświadczenia wiem, że wychowanie numer dwa nie wypaliło.

A ty, jak zostałeś wychowany?

darknessPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!