I

346 20 2

- Musimy zrobić zakupy. - stwierdziła Lukrecja odgarniając kosmyk blond włosów opadający jej na twarz i upiła duży łyk kawy. Wciąż uważała, że zamieszkanie z przyjaciółką podczas studiów to był najlepszy pomysł na jaki w życiu wpadła. 

- Wiem, wiem. Mogę się jutro tym zająć. Mam zajęcia do dwunastej. - odpowiedziała jej Lena opierając się łokciem o stolik. - Idziemy gdzieś wieczorem?

- Co proponujesz?

- Nie wiem, może kino? Albo chodźmy na jakąś imprezę. - powiedziała energicznie.

- Zdecydowanie wybieram kino. - wyjąkała blondyna. Tak naprawdę chciała cały wieczór spędzić w domu. Miała mnóstwo nauki, ale ostatecznie zgodziła się na wyjście. Gdyby nie jej przyjaciółka, to pewnie jedynymi miejscami, w które wychodziłaby z domu to uczelnia i sklep.

- Zgoda. Niedawno była premiera... - Lena przerwała wpatrując się ze zdziwieniem w jeden punkt za plecami koleżanki. Pochyliła się w jej stronę i wyszeptała podekscytowana - to jest chyba Gargamel i Ahus!

- Kto? - Lukrecja zmarszczyła brwi i odwróciła się w stronę miejsca obserwowanego przez brunetkę. Nie ujrzała nikogo, kogo mogłaby kojarzyć chociaż z widzenia.

- Youtuberzy! Matko muszę do nich podejść! Ale co mam im powiedzieć!?

- Może na przykład ,,Hej, oglądam was na youtubie, mogę z wami zdjęcie?'' - jej słowa ociekały sarkazmem choć wcale tego nie zamierzała. Nigdy nie oglądała yt, dlatego nie znała żadnych popularnych stamtąd osób.

- Choć ze mną, proszę! - nalegała Lena. Jej twarz nagle rozpromieniała, a serce zaczęło szybciej bić. 

- Ale ja ich nie znam! - zaprotestowała Lukrecja.

- Chodź i nie marudź. - wstała, złapała przyjaciółkę za rękę i pociągnęła ją do stolika na drugim końcu kawiarni. Ku zdziwieniu blondyny, jej koleżanka baz najmniejszych obaw podeszła do swoich idoli i śmiało zaczęła rozmowę. Wydawało jej się, że mówi niemalże wyuczoną na pamięć kwestie. - Cześć. Oglądam was na youtubie i bardzo lubię was i waszą twórczość. Mogłabym z wami zdjęcie? - uśmiechnęła się do chłopaków.

- Siema, jasne. - radośnie odpowiedział Ahus, podnosząc się z krzesła. Gargamel wymusił uśmiech i również podszedł do Leny. Lukrecja wzięła od niej telefon i zrobiła im kilka zdjęć. Rozmawiali ze sobą kilka chwil, a blondynka lekko znudzona przyglądała się całej sytuacji z boku.

- Też chcesz zdjęcie? - odezwał się do niej szatyn.

- Nie, nie znam was. - skrzyżowała ramiona na piersi. -  Wolę ciekawsze rozrywki niż oglądanie jakichś typów gadających do kamery. Osobiście uważam, że youtube to zajęcie głównie dla małych dzieci. - powiedziała blondyna z obojętnością. Na jej słowa Kacper uniósł wysoko brwi ze zdziwienia, a Kuba zaśmiał się pod nosem. Właściwie ją też dziwiła, swoja odpowiedź.

- Więc jakie ciekawsze rozrywki preferujesz? - spytał z cynicznym uśmieszkiem okularnik, akcentując mocno dwa ostatnie słowa. 

- Takie, które wymagają choć trochę zaangażowania, wyobraźni i kreatywności. Takie, dzięki którym mogę rozwijać swoje zainteresowania i pasje. - odpowiedziała nadal nie wyrażając żadnych emocji. 

- Gargamel i Ahus odstają od większości polskiego youtuba, robią naprawdę interesujące i zabawne materiały. - Lena włączyła się do rozmowy, upominając koleżankę spojrzeniem.

- W takim razie przepraszam, jeśli mylę się co do was. - powiedziała z udawanym szacunkiem do chłopaków. 

- Spoko, wpadnij do nas na kanały i się przekonasz jak jest. - blondyn posłał jej miły uśmiech.

- Daj spokój, Ahus. Nie potrzebuję u siebie takich jak ona. - Gargamel spojrzał wrogo na Lukrecję. 

- Myślisz, że zamierzałam tak zrobić? - zaśmiała się dziewczyna. 

Gargamel już chciał coś odpowiedzieć, ale brunetka mu przerwała:

- Jeszcze raz wielkie dzięki za zdjęcie. My już pójdziemy. - Lena ponownie złapała przyjaciółkę za nadgarstek i pociągnęła ją z powrotem do ich stolika.

- Ej, co to było!? - spytała z wyrzutem, kiedy siedziały już na swoich miejscach.

- Dziwny ten Gargamel. - burknęła pod nosem. 

- To ty zaczęłaś z tym, że youtube jest nudny.

- Bo taka jest prawda. Dobra, może trochę źle zaczęłam rozmowę, ale potem to on przegiął! Zachował się jakby był pępkiem świata. 

- Weź przestań... Ja go uwielbiam. - zaśmiała się Lena przeczesując palcami swoje długie czarne włosy. Na jej słowa Lukrecja przewróciła tylko oczami.


-----------------------------

Kolejny wspaniały, ale pojebany garhus, zapraszam.

Twój wybór [Garhus]Przeczytaj tę opowieść za DARMO!