13|yoongi

1.3K 225 54

Poniedziałek.

Dzień jak co dzień. No, może jednak trochę gorszy niż pozostałe.

Lubiłem swoją pracę. Spełniałem się w niej i byłem szczęśliwy, a o to właśnie chodzi, aby robić to, co sprawia nam przyjemność, nie?

Mimo wszystko, myśl o ciepłej herbacie i dobrej książce bądź całych godzinach przegranych na pianinie brzmiały lepiej niż doradzanie naburmuszonym klientom, którzy, OCZYWIŚCIE, ZAWSZE wiedzą więcej, znają się lepiej od ciebie.

Później przychodzi taki delikwent i się skarży, że sprzęt nie działa tak jak powinien, że tutaj coś, a tam coś się stało.

Hoseok zrobił jak powiedział. Zadzwonił równo o 21. Robił to codziennie. Dzień w dzień – zawsze o 21. Po 4 dniach wieczorne rozmowy stały się rutyną.

W piątek oznajmił, że rodzice wyciągają go na jakiś wspólny wyjazd. Obiecał, że będzie dzwonić. Ale nie zadzwonił.

Dni mijały, a Jung dał oznakę życia dopiero w czwartek.

Telefon, którym robił zdjęcia, które chciał mi wysłać, podobno spadł z dość dużej wysokości i nie było już dla niego szansy.

Nie byłem smutny, ani zły. Byłem szczęśliwy, że w końcu słyszę jego głos i dźwięczny śmiech.

– Jutro piątek, masz jakieś plany? – zapytał zaciekawiony.

– Chyba, nie... Nie – odpowiedziałem z buzią pełną makaronu.

– Dasz się gdzieś zaprosić ? – spytał nieśmiało.

Mało co się nie zaksztusiłem.

– Może – odparłem prowokacyjnie, czując ciepło w okolicy lewej strony torsu.

– Przyjadę o 10, ubierz się ładnie – polecił.

– O 10 rano?! – wykrzyknąłem, wypluwając kluski.

– Wieczorem, głuptasie – zaśmiał się i zakończył rozmowę.

***

Wiadomość od TaeTae:
Przychodzę jutro i nie chce słyszeć odmowy.

Wiadomość do TaeTae:
Nie

Wiadomość od TaeTae:
Yoongi, noooooo!!! Co może być ważniejszego niż ja?

Wiadomość do TaeTae:
Dosłownie 5 minut temu, ktoś już mnie gdzieś zaprosił. Przepraszam Tae, innym razem.

Wiadomość od TaeTae:
Randkę masz? Znowu???

Wiadomość do TaeTae:
Nie wiem czy to randka, ale kazał ładnie się ubrać.

Wiadomość od TaeTae:
Jezu, ale ty głupi jesteś. Oczywiście, że to randka. W takim razie wyjątkowo mogę wybaczyć Ci twoją nieprzystępność jutrzejszej nocy. Przyjdź do salonu o 20! Sprawię, że padnie, jak Cię zobaczy!

Wiadomość do TaeTae:
Czasem nie wierzę, że się przyjaźnimy. Dobrze, przyjdę.

***

Szef pozwolił mi wyjść nieco wcześniej. Kamień z serca.

Od razu udałem się do Taehyunga. Nie mam pojęcia jakim cudem on sprawia, że gniazdo na mojej głowie wygląda przyzwoicie.

nushines || yoonseok Where stories live. Discover now