7|yoongi

1K 234 26

To koniec.

Kawałki porwanego papieru leżały na ziemi. Szybko wstałem, by sprawdzić czy da się jeszcze coś z nimi zrobić. Niestety wszystko podarliśmy na amen.

Moja jedyna szansa na kontakt z brunetem właśnie umarła...

Po skończonym obiedzie pożegnałem matkę i ruszyłem w kierunku mojego mieszkania.

Było mi przykro z powodu porwanej kartki od Hoseoka.

To naprawdę koniec.

Możliwe, że kiedyś miniemy się na ulicy bądź w sklepie, lecz wtedy będzie już za późno. Zapomnimy o sobie.

Kawałek historii, którą razem stworzyliśmy, odeszła w zapomnienie.

Włożyłem rękę do kieszeni płaszcza w poszukiwaniu notesu, w którym zapisywałem wszystko. Dosłownie wszystko.

Zacząłem go kartkować, lecz przestałem gdy moim oczom ukazał się wielki napis:

FRYZJER (z dopiskiem dzisiejszej daty oraz godziny 18).

Cholera. Nie mam dziś na to ochoty.

Nie opłacało mi się wracać do domu. Wróciłbym i musiałbym od razu wychodzić. Udałem się prosto do salonu.

Lokal był duży. Czasami wydawał mi się za duży.

Mimo zwykle długo trwających wizyt, zwykle czułem się tam swobodnie, ale dzisiaj naprawdę nie chciało mi się tam iść.

– Yoongi! – Gdy przechodziłem przez próg salonu, dobiegł mnie entuzjastyczny, ciepły, męski głos.

– Taehyung – odpowiedziałem nieco mniej żywo. – Gdzie jesteś?

– Już do ciebie idę! – krzyknął z zaplecza.

Nagle poczułem ciężar na plecach.

– Boże, Tae złaź ze mnie, jesteś w pracy...

Kim zrobił, co kazałem.

– To co dzisiaj robimy z tymi nieszczęsnymi włosami? – zapytał, zapraszając mnie gestem na fotel.

– Nie mam zielonego pojęcia – odpowiedziałem, naśladując głos chłopaka.

Taehyung zawsze miał dziwne pomysły, które zwykle nie kończyły się za dobrze. Nawet teraz postanowił mnie uraczyć jednym z nich.

– Hyung! Tobie było by cudownie w różu! – krzyknął z zachwytem w głosie.

On naprawdę ma coś z głową.

– O nie, żadnego farbowania, lubię ten kolor. Podetnij je trochę i zrób coś, żeby takie suche nie były. Jakąś odżywkę daj czy co.

Na twarzy młodszego pojawił się uśmiech.

– Hmm... Zobaczę co da się zrobić.

Zasnęliście kiedyś u fryzjera?

Bo ja właśnie zasnąłem. Obudził mnie dźwięk suszarki, lecz byłem na tyle zaspany, by nie rozpoznać osoby stojącej za mną ani niczego wokoło.

Zamknąłem oczy i wsłuchiwałem się w rozmowę dwóch kobiet siedzących na fotelach obok mojego.

– Yoongi, skończyłem – powiedział cicho chłopak. Chyba nie był pewny czy może mnie obudzić.

Otworzyłem oczy i ujrzałem swoje odbicie. Wyglądałem jakoś inaczej. Włosy były o wiele gładsze i obcięte inaczej niż zwykle, co sprawiało, że twarz zdawała się być szczuplejsza. Podobało mi się.

Taehyung stał już za ladą. Ruszyłem w jego kierunku.

– I jak? – zapytał.

Odpowiedziałem mu uśmiechem.

Po zapłaceniu, pożegnałem się z przyjacielem i udałem się do pobliskiego sklepu.

Nagle poczułem wielką ochotę na zabawienie się.

Po drodze zahaczyłem o sklep. Chwyciłem butelkę wody i stanąłem w kolejce do kasy.

Chwilę później poczułem czyjeś pchnięcie i w jednej sekundzie znalazłem się na podłodze.

Nienawidzę ludzi.

– Jezu, strasznie Pana przepraszam – odezwał się chłopak.

Nie odpowiedziałem.

Podniosłem się na równe nogi, zapłaciłem i wyszedłem z budynku.

Chciałem wypłacić pieniądze z bankomatu, lecz ktoś już przy nim stał i na razie nie zanosiło się, by szybko się stamtąd ruszył.

Wolno szedłem ulicą, obserwując jak życie toczy się po zmierzchu. Drogi oświetlały latarnie i światła przejeżdżających aut.

To zadziwiające ile ludzi można zobaczyć na mieście o tej porze. Więcej niż w ciągu dnia.

Nieczęsto wychodziłem z domu. Wolałem czytać książki pod ciepłym kocem i gorącą herbatą na wyciągnięcie ręki.

Zawsze, gdy prosiłem Tae żebyśmy gdzieś wyszli, on odmawiał. Raz, może dwa zdarzyło się, żeby zgodził się pójść. A potem pamiętał z tego wszystkiego godzinę. Z pięciu.

Albo alkohol mu nie służy, albo po prostu nie umie pić. Obstawiam opcję numer dwa.

Zobaczywszy cel mojej podróży, uśmiechnąłem się.

Z kimś czy sam, zamierzam się dziś świetnie bawić.

~~~
Witam was, tym leciutkim rozdzialem. W sumie nie wiem co jeszcze by napisac wiec powiem jedno: wyczekujcie kolejnych rozdzialów 😏❤
Gwiazdka + komentarz = +100 do motywacji

nushines || yoonseok Where stories live. Discover now