3|yoongi

1.2K 253 42

Po wyjściu Junga jeszcze chwilę siedziałem przy stoliku. Zamówiłem kawę i wygrzebałem z kieszeni płaszcza mały, czarny notesik.

Zacząłem spisywać wszystko, co udało mi się zapamiętać związanego z wyglądem chłopaka.

Przepiękny uśmiech. Duże, błyszczące, ciemne oczy...

Trzymałem długopis nad kartką, próbując przypomnieć sobie coś więcej. Miałem pustkę w głowie.

Tylko na tyle Cię stać Yoongi? Naprawdę?

Zamknąłem notes i odłożyłem we właściwe miejsce.

Ludzie w restauracji rozmawiali, śmiali się, cieszyli się obecnością osoby naprzeciwko, czy znajdującej się tuż obok.

Wszyscy byli szczęśliwi, a przynajmniej tak wnioskowałem po wyrazach ich twarzy.

Chciałbym poznać losy tych ludzi. Czemu tu siedzą, śmieją się, mimo że może nie jest im wcale do śmiechu?

Głośno westchnąłem, zamknąłem oczy i opadłem w głąb fotela.

Hoseok też tak robił.

Boże czy wszystko teraz będzie kojarzyć mi się z tym dzieciakiem?

Siedziałem tak może 5 minut, po czym gwałtownie otworzyłem oczy.

Dobiegł do mnie dźwięk tłuczonej filiżanki. Nagle w całym lokalu zapanowała cisza, którą przerwał krzyk mężczyzny.

- Nie chcę cię więcej na oczy widzieć! - wydarł się facet prosto w twarz drobnej osóbki.

Kobieta, chcąc zatrzymać blondyna, podbiegła i desperackim ruchem chwyciła go za kawałek kurtki.

Ten jedynie odwrócił się i spoliczkował dziewczynę.
Wydawało by się, że brunetka zaraz upadnie, lecz ta oddała chłopakowi, wymierzając cios w jego nos.

Tuż po tym, jak gdyby nigdy nic, wyszła z kawiarni.

Całemu zdarzeniu przyglądałem się z lekkim zaszokowaniem.

Zapałałem wielką ochotą poznania przyczyny ich kłótni.

Ludzie są dziwni. Ja jestem dziwny.

Usłyszałem wibracje mojego telefonu. Podniosłem urządzenie i spojrzałem na ekran.

Wiadomość od Mama: Yoongi kiedy przyjedziesz? Zaraz kończę gotować obiad, a tydzień temu, jak rozmawialiśmy, powiedziałeś, że na pewno wpadniesz z wizytą.

Wiadomość do Mama:
Tak, pamiętam. Będę za 20 minut.

Zablokowałem telefon i wsunąłem go do tylnej kieszeni spodni. Zauważyłem na stole złożoną karteczkę średniej wielkości.

To moje?

Nie przypominałem sobie, żeby to kiedykolwiek należało do mnie.

Wziąłem papier i zacząłem nim obracać, póki nie zauważyłem swojego imienia napisanego drobnym druczkiem.

Zacząłem rozkładać starannie złożoną wiadomość do mojej osoby.

Chyba mam déjà vu.

Włożyłem karteczkę do kieszeni płaszcza.

Ponownie poczułem ciepło napływające na moją twarz.

~~~
Naszło mnie w nocy na pisanie, więc wstawiam nowy rozdział dziś.
Muszę wam powiedzieć, że yoonseok coraz bardziej wbija mi się na otp przez to ff.
W planach mam jeszcze 2 opowiadania: Namjinowe i Yoonminowe. Mam nadzieję, że przyjmiecie je równie ciepło jak to ^^
Miłego dnia!❤

nushines || yoonseok Where stories live. Discover now