#21

51 5 0

  Musa


Obróciłam się, a moim oczom ukazały się Volpina i Bee.

- Melody.

- Bee, Volpina jak dobrze znowu was widzieć - krzyknęłam i przytuliłam je mocno.

- Ciebie też. A teraz mów co jest?

- Wychodzi na to, że Władca Ciem i Władczyni Ciem połączyli siły i próbują nas zniszczyć.

- Ładnie to nie wygląda.

- Nie musisz mi mówić, nawet nie wiem co mam z nimi zrobić.

- W takim razie dobrze, że się zjawiłyśmy.

- Tak. Wasza pomoc naprawdę nam się przyda - odparłam.

Cieszę się, że są tutaj ze mną. Dzięki nim wiem, że nasza walka w Londynie miała sens. Tylko czy Nico, Biedra i Kotek dadzą radę z nimi pracować? Obie super bohaterki są dość specyficzne i trudno jest się z nimi dogadać, jeśli się ich nie zna. Miejmy nadzieję, że im się to uda.

- Dobra koniec gadania, ktoś wie kim jest ta osoba? - zapytała Bee.

- Niestety tak, to dyrektor Collège Françoise Dupont - powiedział Czary Kot.

- Czyli wystarczy go zaprowadzić do szkoły - stwierdziła Volpina.

Biedronka i Kot patrzeli na nas jak na idiotów, jednak my wiedziałyśmy dokładnie co mamy robić.

- Idziemy - powiedziałam i zaczęłam biegać po dachu. Zbliżyłam się do Pana Garaża najbliżej jak się dało, po czym krzyknęłam.

- Nie dasz mnie rady złapać stary ośle!

Złoczyńca obrócił się w moją stronę, po czym wściekły zaczął krzyczeć i pobiegł w moją stronę. Zaczęłam uciekać kierują się w stronę szkoły. Nie mogę powiedzieć, że nie jestem szczęśliwa robiąc to. Żal mi tego człowieka, ale w końcu mogę robić coś, w czym jestem najlepsza.

Po chwili dobiegliśmy do szkoły, obróciłam się w stronę naszego złoczyńcy i uśmiechnęłam się do niego.

- Zabiję cię!

- Wątpię - powiedziałam.

- Żądło życia! - krzyknęła Bee i posłała w stronę złego żółty blask, facet upadł na ziemie.

- Co wyście zrobili przecież on jest martwy! - krzyknęła Biedra i zaczęła iść w naszą stronę. Volpina chwyciła ją mocno i powiedziała.

- Patrz.

Po chwili mężczyzna zaczął się poruszać, a jego wygląd powrócił do normalności. Dyrektor powoli podniósł się z miejsca, spojrzał na nas, po czym powiedział.

- Dziękuję.

Podeszłam do Biedry, Kota, Volpiny i Bee i postanowiłam zrobić ulubione podziękowanie Kota i Biedronki.

- Zaliczone!

Wszyscy przybiliśmy sobie żółwika.

Mistrz Fu

Widziałem jak pokonali złoczyńcę. Poszło im dobrze jednak wiem, że nie dadzą rady długo pracować w grupie. Bee i Volpina są specyficzne tak samo, jak Biedronka i Czarny Kot oraz Harmonia i Chaos. Ich moce są z jednego źródła, ale nie potrafią pracować w dużej grupie. Już kiedyś się o tym przekonałem i właśnie dla tego Miraculum Pszczoły i Lisa zostało przekazane mojej dobrej znajomej w Anglii, która zadbała o przekazanie je odpowiednim osobą. Boję się, że tym razem stanie się to samo co kiedyś, dlatego nie mogę na to pozwolić.

- Mistrzu jesteś tego pewnien?

- Tak - powiedziałem i otworzyłem skrytkę.

Nadszedł czas by Miraculum Białego Wilka i Pandy zostało uwolnione.

- Minęło tysiąc lat, od kiedy ostatnio zostały uwolnione - powiedział Wayzz.

- Wiem, ale nadszedł w końcu ten czas.

- Mistrzu, kto będzie...

- Biedronka. Mógłbyś skontaktować się z Tikki i wezwać ją do nas z Marinette.

- Oczywiście mistrzu.



Witam was skarby po dość długim czasie nieobecności. Jeszcze przez kolejne dwa miesiące rozdziały będą rzadko, ale już w Kwietniu ruszam pełną parą z dodawaniem rozdziałów. Mam nadzieję, że pomimo tego cieszycie się z rozdziału.

Napiszcie mi, proszę czy wam się podobał.

Lecę pa :)  

The GuardsRead this story for FREE!