nic, a nic

1.4K 211 13

Czuję się...właściwie nie czuje się. Nie czuję nic.

Próbowałam, już naprawdę próbowałam. Ale nic, a nic.

Czuję jedynie pulsujący ból w małym palcu, bo ugryzłam, go do czerwoności i strach, że to spokój przed nawałnicą.

Już dawno nie było we mnie burz i sprzeczek, nie kłóciłam się już dawno ze ścianą i nie płakałam do mojego kaktusa, że wszyscy są przeciwko mnie.

Teraz zamykam oczy, a łzy spływają same. Tylko wiesz, one nie są ciepłe. Są chłodne, takie...nie moje?

***

Psychiatra zmniejszył mi dawkę antydepresantów, bo podobno się uzależniam. Boję się, że teraz będzie gorzej.

darknessPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!