56. Nie spodziewałam się tego.

324 34 10

Kochani, wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! ♥

Dziękuję za wszystkie głosy i komentarze. Bardzo wiele dla mnie znaczą! ♥


The 1975 - Somebody Else


Po powrocie z rodzinnego domu było mi ciężko się ponownie wgrać w ten szkolny rytm, ponieważ strasznie się rozleniwiłam przez te kilka dni odpoczynku, ale niestety jakoś musiałam sobie radzić mimo że nie było to łatwe. Ponownie cały mój czas pochłaniała nauka i sporadyczne randki z Harry'm. Tradycyjnie nie był zadowolony, że nie mam dla niego tyle czasu ile on by chciał, ale jakoś udało mi się go udobruchać. Od przyjazdu do Swansea, zaczęło nam się jeszcze lepiej układać. Myślę, że terapia szokowa, która miała miejsce na naszym wyjeździe mocno nas do siebie zbliżyła i bardziej zaczęliśmy się szanować. Chciałabym, żeby już zawsze było tak dobrze jak teraz. Kocham go tak bardzo i chcę dla niego wszystkiego co najlepsze i wierzę, że sprawię, aby jego kłopoty i zmartwienia uciekły gdzieś daleko stąd i go nie nękały. Każdy z nas popełnia błędy za które prędzej czy później musi odpowiedzieć, nikt nie ucieknie przed karą.

Dzisiejszego dnia widzieliśmy się tylko rankiem, gdy odwoził mnie do szkoły. On sam do niej nie zawitał na długo, bo obiecał pomóc cioci w jakiś porządkach w mieszkaniu. Obiecał, że przyjedzie po mnie po zajęciach, ale zaprotestowałam tłumacząc mu, żeby nie spieszył się z porządkowaniem, a mi nic się nie stanie jak raz na jakiś czas wrócę do akademika pieszo. Świeże powietrze dobrze mi zrobi. A tak szczerze to chciałam, żeby spędził więcej czasu z panią Helen. Dogadują się już znacznie lepiej niż na samym początku, gdy go poznałam. Mają tylko siebie, więc nie mogą toczyć ze sobą jakieś wojny ani się unikać. Wiem, że jego cioci jest ciężko i stara się ze wszystkich sił, aby jej siostrzeniec był dobrym mężczyzną i nie skończył źle. Na pewno widzi w jakim towarzystwie się obraca i nie pochwala tego podobnie jak i ja. Spędzenie wspólnie jednego dnia dobrze im zrobi.

Po ostatnich zajęciach chowam swoje rzeczy do szafki i zamykam ją. Narzucam na siebie mój wiosenny płaszczyk i poprawiam apaszkę. Spoglądam na ekran komórki, ale nie otrzymałam żadnej wiadomości, że plany Harry'ego się zmieniły, więc chowam komórkę do torby i idę w stronę wyjścia. Myślę o tym co teraz robi, czy jest zadowolony czy może przekomarza się z ciocią lub robi coś co może mi się nie spodobać. Kiedy chcę już popchnąć te wielkie drzwi ktoś mnie wyręcza, spoglądam i oczom nie dowierzam. Nie spodziewałam się go.

- Cześć, El – dobiega mnie głos Zayn'a, który obdarza mnie swoim uroczym uśmiechem, ukazując rząd idealnie białych zębów.

- Wow, gdzie podziały się twoje włosy? - pytam, zamiast jak normalny człowiek się przywitać, jestem zszokowana.

- Miłe przywitanie, nie ma co – żartuje. - Trochę ostatnio eksperymentuję z moimi włosami, więc teraz przyszła kolej na ścięcie ich – przesuwa dłonią po swojej prawie łysej głowie.

Wpatruję się w niego jak w obrazek. Wygląda niesamowicie dobrze. Podoba mi się jego nowa fryzura. Do tego ten nowy kolczyk w nosie. Jego ubiór jest standardowy – ciemne dżinsy i bluza z kapturem.

- Dobrze cię widzieć, Zayn – uśmiecham się do niego i razem opuszczamy gmach szkoły. - Nie wiem jak ty to robisz, ale każda fryzura ci pasuje. Kiedy już zdążyłam się przyzwyczaić do blondu ty mnie zaskakujesz taką zmianą. Jestem pod wrażeniem – komplementuję go.

- Dość już o moich włosach, bo się zarumienię – śmieje się i puszcza mi oczko. - Pomyślałem, że cię zagadam, skoro nie ma przy tobie Styles'a. Ciągle jesteście razem, więc się nie zbliżałem, żeby nie sprawić ci kłopotów – tłumaczy, zasuwając zamek granatowej bluzy. To miłe, że się o mnie troszczy i nie chce abyśmy się przez niego kłócili.

The Victim || H. S.Przeczytaj tę opowieść za DARMO!