Rozdział 25

153 18 11
                                        

Drogi pamiętniczku! Dam ostatnią szansę Igorowi...

Siedziałam w swoim pokoju, robiąc coś na telefonie. Drzwi w pewnym momencie otworzył Igor. Nie miałam zamiaru go słuchać, ale on jednak zwrócił moją uwagę.

- Nie proszę cię o wiele. Daj mi szansę. Poprawię się.

- Kto ci pomógł zrozumieć błąd?- zapytałam, nie odrywając wzroku od wyświetlacza.

-Każdy po trochu.

-Teraz zejdziesz do nich i każdemu powiesz, że było warto ich słuchać.

- Czy to znaczy, że mi wybaczasz?

-Można tak powiedzieć, ale idź im podziękować.

Chłopak wyszedł, a ja zdałam sobie sprawę o jego głupocie. Tylko on potrafi mnie rozśmieszyć w trudnej chwili.

-Zrobione- powiedział, otwierając drzwi.- Chciałbym cię przeprosić za moje głupie podejrzenia.

-Jestem tak okrutna, że aż ci je wybaczę. Pokażę ci coś- Igor usiadł obok mnie, a ja podałam mu telefon.- Co za głupi kot.

-Widziałem dziwniejsze. Mogę zadać ci pytanie?

- Już zadałeś.

- To jeszcze dwa?

-Słucham.

-Jesteśmy w końcu razem?

Przyciągnęłam za bluzkę Igora. Złożyłam na jego ustach odwzajemniony pocałunek.

- Może być taka odpowiedź?

***

-Gołąbki, robimy jakieś melo?- Łukasz wszedł do naszego pokoju.

-Dopiero teraz na to wpadliście?- Igor podniósł głowę z moich kolan.

-Dopiero teraz ustaliliśmy, kto jedzie po wódkę, więc bierz kluczyki.

- A wy co robicie?

-Zwołujemy znajomych.

- Nie zapomnijcie o Olivierze. Ma do nas bardzo blisko- roześmiałam się w swojej głowie na słowa mojego chłopaka.

-Ruchy, ruchy. Goście będą za... Godzinę.

-Zbieraj się.

-Angel zostaje. Jedziesz ze mną.

-Czemu zostaje?

-Chłopaki chcą z nią porozmawiać.

- Jedź już- przeczesałam chłopakowi włosy.

-Uważaj na nich- pocałował mój policzek.

Sprawdziłam godzinę na telefonie. Dwudziesta. Zeszłam na dół, żeby nie siedzieć samej. Oparłam się o blat w kuchni. Patrzyłam jak reszta sprząta cenniejsze rzeczy do piwnicy. Szykuje się niezły melanż.

- O czym chcieliście porozmawiać?- zwróciłam na siebie uwagę.

- Po dłuższej dyskusji...- zaczął mój brat.

-Którą sam zacząłeś- Marcin przeszedł obok nas z pudłem.

-Stwierdziliśmy, że lepiej dla ciebie byłoby, gdybyś zerwała z Igorem.

-Dlaczego?

- Nie jest dla ciebie.

- Kto zna się lepiej na miłości jak nie kobiety? Jeszcze rano staraliście się mu wytłumaczyć, że powinniśmy być razem.

- Nie-wtrącił Mateusz.- Wytłumaczyliśmy mu co zrobił źle. Nie było nawet mowy o tym, że powinniście być razem.

- Nie rozmawialiście, bo się na tym nie znacie. Ile mieliście dziewczyn?

- Ja miałem sporo, więc wiem co mówię.

-Właśnie, miałeś ich dużo, co jednocześnie inni rozumieją jako nie stabilność miłosna. Czyli tłumacząc na wasz język, jesteś dziwkarzem. A u ciebie?- powróciłam do brata.- Ile dziewczyn nie było z tobą dla kasy?- cisza. Tak jak się spodziewałam.- Jeszcze jakiś argument?

- A ile ty miałaś chłopaków?- obudził się Mateusz.

- Nie licząc Igora to jednego.

- Więc skąd możesz wiedzieć jak to jest?

- To się czuje.

-Zerwij z nim- poważny ton Michała zabił moje myśli.

- Nie- szepnęłam przy jego twarzy.

Wyszłam na dwór, nie słuchając pierdolenia Michała. Ruszyłam na pomost, żeby sobie wszystko ułożyć. Zanurzyłam nogi w zimnej wodzie. Może chłopaki mają rację. Może powinnam zerwać z Igorem i wrócić do domu, ale to dzięki niemu jestem wolna. Przecież nie naraziłby się bratu, żeby uratować obojętna mu dziewczynę.

Poczułam na swoim gardle zimne ostrze. Czyżby Igorowi coś odbiło?

-Witaj kotku.

~~~~~~~~

Ło panie! Co tu się odpierdala? Angel jest z Igorem. Kochany braciszek zakazuje siostrze spotykać się z nowym chłopakiem. Komuś odbija szajba i grozi Angel. Ciekawe kto to może być?

P.S. Zmotywujcie mnie, ponieważ przez cały tydzień napisałam tylko trzy albo cztery wypowiedzi bohaterów 😭 Co ja mam teraz zrobić?

Pamiętnik SukiOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz