Rozdział pierwszy

5K 363 362

Pierwsze zdanie daje nam do zrozumienia, że jest wczesny ranek, a budzik Tessy zadzwoni dosłownie za moment.

Mój budzik zadzwoni lada chwila. Pół nocy nie spałam - liczyłam linie pomiędzy panelami na suficie i powtarzałam sobie w głowie plan zajęć.

Wiecie co, nie każdy jest matematykiem. Przykład z życia wzięty: napisałam, że 180-30=120. Da się? Da, ale nie wiem, jak bardzo cienko musiałoby być u kogoś z liczeniem, żeby kilka godzin liczyć linie między panelami. To nawet przebija moje zdolności.

Dzienna dawka głupoty: 1

Inni mogą liczyć owce, ja planuję.

Dziewczyno, co ty planujesz? Jak szeroką sypialnię będziesz mieć w przyszłości, aby położyć sobie na suficie wyznaczoną ilość paneli, aby zgadzały się linie między nimi? I gwoli ścisłości - to, że pół nocy nie śpisz, nie robi z ciebie kogoś lepszego od osoby, która ten czas pożytkuje na sen.

Dzienna dawka głupoty: 2

Wyżej sra, niż dupę ma: 3

Mistrz planowania: 1

Mój umysł nigdy nie pozwala sobie na przerwę od planowania, a ten dzień, najważniejszy dzień całego mojego osiemnastoletniego życia, nie jest wyjątkiem.

Jeżeli ona przez całe życie planuje nie wiadomo co, to gratuluję. Order z ziemniaka wędruje do Tessy Young!

Wyżej sra niż dupę ma: 4

Mistrz planowania: 2

Tessę woła jej mama, a ona łaskawie rusza się z łóżka, postanawiając uraczyć rodzicielkę swoją obecnością.

Bez pośpiechu wciskam brzegi prześcieradła pod materac, ponieważ robię to ostatni raz. Dzisiaj ta sypialnia przestanie być moim domem.

Ja rozumiem, że są osoby bardzo wrażliwe, nie lubiące zmian, dla których rozstanie się z rzeczami znanymi jest trudne, ale ona wyjeżdża na studia, a nie przeprowadza się na Antarktydę, żeby na stałe zamieszkać z pingwinami.

Drama Queen: 1

Kobieta po raz kolejny woła swoją córeczkę.

Trzaskanie otwieranych i zamykanych szafek na dole mówi mi, że ona jest równie spanikowana jak ja.

Moja mama też trzaska drzwiczkami szafek. Gdy jest wściekła, że nikt w tym domu jej nie pomaga i sama musi wszystko robić. Albo chowa jakieś produkty, równocześnie rozmawiając przez telefon i przez przypadek puści drzwiczki szafki, a one zamkną się z hukiem. Lub ma zajęte ręce i po prostu je kopnie, jeżeli to są te dolne szafki.

Czasami da się zorientować, co ta kobieta wyprawia w kuchni (bo najczęściej przy odkładaniu talerzy krzyczy, jacy to z nas śmierdzący i niereformowalni lenie, a kiedy nawija jak głupia i nikt jej nie odpowiada, to znak, że rozmawia przez telefon), ale najczęściej to tylko moje domysły i do momentu, aż nie wyjrzę ze swojego pokoju i nie zobaczę, co to za Armagedon się odwala, to nie wiem nic.

I tutaj nasuwa się moje pytanie - jak Tessa doszła do wniosku, że jej mama jest zdenerwowana, słysząc tylko ten trzask? Czegoś takiego nie da się stwierdzić, będąc piętro wyżej i nie widząc lub nie słysząc jakichś wypowiedzianych przez drugą osobę słów (chociażby tego krzyczenia i wyklinania leniwych latorośli).

Wyżej sra niż dupę ma: 5

Bohaterka idzie pod prysznic, ignorując fakt, że wołała ją matka. Kultury to cię pod tym kloszem nie nauczyli, nie?

Analiza "After"Przeczytaj tę opowieść za DARMO!