For every story tagged #WattPride this month, Wattpad will donate $1 to the ILGA
Pen Your Pride

19 truth

5.5K 921 687

(odpowiedź na pytanie #2)

Oops! This image does not follow our content guidelines. To continue publishing, please remove it or upload a different image.

(odpowiedź na pytanie #2)

°°°

- Co robi tu twoja matka? - zrzucił z siebie chłopaka, który raczej nie sprawiał wrażenia tym obrazkiem zdziwionego. - Taehyung, kim ty, kurwa mać, jesteś? - warknął, łapiąc go nazbyt agresywnie za twarz, przyciskając tym samym do zrywającej się pod naciągiem zasłony.

- Jestem twoim - wysapał, ledwo łapiąc oddech w płuca.

- Skończ wreszcie! Mam już tego po dziurki w nosie! - wykrzyczał, omal nie opluwając własnej brody. - Nie wypuszczę cię z tego pokoju, dopóki nie dowiem się absolutnie wszystkiego. A więc mów, co tu robi twoja matka?

- Nie wiem - jęknął, próbując nieporadnie odgarnąć dłonie Jungkooka ze swojej buzi, która z każdą sekundą stawała się coraz bardziej czerwonawa.

- Owszem, wiesz. Masz pół godziny, jeżeli w tym czasie niczego się od ciebie nie dowiem, to przykro mi, ale będziesz musiał się wyprowadzić, a ja więcej się do ciebie nie odezwę, rozumiesz? - mówił szeptem, kiwając za Tae potwierdzająco jego głową.

To nie tak, że nagle ten nastolatek poczuł się zagrożony, zastraszany, ale zwyczajnie rozczarowany. Nienawidził, kiedy wiecznie kochany i wyrozumiały, no, czasem także zapominalski pewnych rzeczy hotelarz nagle stawał się taki oschły i nieprzyjemny.

Zwyczajnie w świecie nie rozumiał tej całej złości, przecież dobrze im było razem. W takim wypadku po co chciał tak koniecznie znać każdy szczegół i motywy jego postępowania? To takie nieistotne, bo dla Tae najważniejsze było to, że czuli się w swoim towarzystwie tak cudownie, a sam miał wrażenie, że mógłby i góry przenosić - tyle właśnie szczęścia i energii do życia dawała mu relacja z ciemnowłosym.

Sam Jungkook nie mógł ścierpieć tego, że osoba na której zaczynało mu tak bardzo zależeć raniła go tak mocno, oszukiwała. Nie chciał traktować swojego małego słoneczka w tak brutalny, jego zdaniem, sposób, ale osobiście również nie mógł pozwolić, by to jego Taehyung miał za łatwego, wiecznie bezproblemowego i właściwie obojętnego samca, któremu wystarczy polizać palca lub docisnąć krocze, a pożądanie zaczyna przejmować kontrolę na tym co romantyczne, ważne i szczere.

Nie chciał dłużej takiej relacji i był w stanie zakończyć to wszystko tu i teraz, ale żywił gdzieś tam głęboko nadzieję, że jednak w końcu czegoś się dowie, że Tae naprawdę na nim zależy.

Bo gdyby mu zależało, gdyby rzeczywiście kochał Jungkooka, to zamiast kusić i odwlekać wziąłby się w końcu w garść, zacisnął pięści i otworzył usta, pozwalając prawdzie ujrzeć światło dzienne.

Ale czy on faktycznie go kochał? Co, jeżeli tylko udawał, by dostać ciepły kąt i dach nad głową, oraz nieograniczone źródło pieniędzy, których przecież mu w nowym lokum nie żałowano?

hotel jungkook • taekookPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!