#1 Let me meet you

1.1K 68 24
                                                  

Muzyka do rozdziału: 

________________________________________

Minęły już trzy tygodnie od rozpoczęcia roku szkolnego. Ja szara myszka (no może nie taka szara ze względu na pofarbowane włosy) nadal nie znałam zbyt wielu osób, poza Sue.

- Ciesz się, że nie musisz użerać się z takimi debilami jak ja... - Powiedziała do mnie przyjaciółka.

Czarnowłosa, świetnie zbudowana i z tymi niezwykłymi, szarymi oczami - mąciła w głowie co drugiemu uczniowi naszej szkoły. 

- Mówię ci, porażka. - Ciągnęła dalej swój wywód. - Pisze do mnie dwunastu chłopaków jednocześnie, a jeden głupszy od drugiego.

Znam Sue od podstawówki. Nie ważne jak długo najeżdżałaby na tych wszystkich facetów, mnie nie oszuka. Doskonale wiem, że tak naprawdę jej się to podoba. Zawsze lubiła być w centrum uwagi, a zwłaszcza jeśli chodziło o zainteresowanie płci przeciwnej.

- Przecież masz chłopaka, więc czym się przejmujesz? - Odezwałam się wreszcie.

- Nie wspominaj mi o nim... - Odparła z zażenowaną miną. - Z nich wszystkich, on jest chyba najbardziej denerwujący.

Zacisnęłam pięść, a wzrok wbiłam w podłogę. Zachowanie przyjaciółki z dnia na dzień irytowało mnie coraz bardziej.

- Przecież jest wobec ciebie taki kochany, o co ci chodzi? - Starałam się zabrzmieć jak najmilej.

- Cały czas robi z siebie idiotę... I do tego non stop mówi o tej pieprzonej siatkówce!

Szłyśmy przez korytarz szkolny, zatrzymując się przy szafkach. Odkodowałam swój zamek i wyciągnęłam ze środka mój ulubiony, fioletowy szalik.

- Wyobrażasz to sobie? - Kontynuowała. - Siedzimy w restauracji, niby romantyczna kolacja, wokół same pary... A on nawija o atakach i blokach...

Od kiedy z Sue zrobiła się taka wredota? Mam wrażenie, że nie ważne co zrobiłby jej chłopak, ona i tak byłaby nie zadowolona. A on naprawdę się starał. Siatkówka jest jego pasją, więc chciał nią zarazić swoją drugą połówkę. Czemu taki super facet jest skazany na jej humorki?

Mam wrażenie jakby on też czasami zadawał sobie to pytanie.

- Sue-chan! - Usłyszałyśmy za plecami.

Dziewczyna głęboko westchnęła, a konfuzja nie schodziła z jej twarzy.

Chłopak o sterczących siwo-czarnych włosach podbiegł do nas, hamując tuż przed czarnowłosą. Nie dziwię się, że mówili na niego "Sowa". Przez jego fryzurę i spojrzenie naprawdę przypominał puchacza.

- Przestań... - Powiedziała przymykając ze zdenerwowaniem oczy.

Złote oczy Bokuto posmutniały, jakby przyjął już do wiadomości, że niestety jego sympatia taka jest.

- Chciałem tylko powiedzieć, że mam dzisiaj trening i...

- Nie spotkamy się... Okej. - Dokończyła za niego Sue, odwróciła się na pięcie i odeszła.

Nawet się nie obejrzała czy za nią idę. Marszcząc ze złości brwi patrzyłam za czarnowłosą.

- Suka... - Szepnęłam, trzaskając drzwiczkami szafki.

Sing Me To Sleep || Bokuto Koutarou x OCPrzystań dla opowiadań. Odkryj teraz