Londyn | Louise OneShot

1.1K 72 5


Deszcz w Londynie w okresie jesiennym nie był niczym dziwnym czy niespotykanym. Mieszkający w nim ludzie zdążyli przyzwyczaić się do kaskad wody, przez kilka dni nieustannie spadających z ciężkich, szarych chmur zakrywających słońce i strumieni, przepływających przez chodniki, tworzących w ich zagłębieniach kałuże, kiedy studzienki kanalizacyjne przestały przyjmować nadmiar deszczówki. Każdy wiedział, że kiedy tylko liście zaczynały zmieniać barwę i spadać z drzew, podstawową częścią ubioru automatycznie stawał się foliowy płaszcz albo duża parasolka i wysokie, gumowe kalosze. Wszyscy, z wyjątkiem turystów, którzy postanowili odwiedzić stolicę Zjednoczonego Królestwa.

Niewysoka blondynka szła przed siebie z hardo uniesioną głową, złorzecząc na swojego chłopaka i starając się ignorować rozbawione spojrzenia londyńczyków, mijanych po drodze. Już dawno przestała zwracać uwagę na długie włosy, które przykleiły się do jej twarzy. Przemoczone ubrania ciążyły na jej ciele, powodując jeszcze większą złość i potęgując chęć mordu na Louise, który niemalże siłą zaciągnął ją na wycieczkę, kilka dni temu. Dłoni zacisnęła mocno w pięści, powstrzymując się od rzucenia na szatyna, który z szerokim uśmiechem, znacznie wolniejszym krokiem, szedł za nią, a brnięcie przez nadmiar wody wydawał się nie sprawiać mu najmniejszego problemu. Widać było, że mimo wszystko jest z siebie bardzo zadowolony i nie żałuje żadnej minuty, spędzonej podczas zwiedzania starszej części miasta.

Jasnowłosa skręcił gwałtownie, kiedy znalazła na swojej drodze niewielkie zadaszenie i od razu schowała się pod nim, zabierając się za mozolne wyciskanie wody z włosów i bluzy, którą po drodze zabrała Louisowi. Zmroziła go wzrokiem, kiedy zatrzymał się przed nią i nawet na chwilę nie ukrył przed deszczem. Warknęła pod nosem kilka ostatnich wyzwisk i odwracając wzrok na swoje, niegdyś białe, trampki wróciła do przerwanej na kilka sekund czynności. Tomlinson roześmiał się szczerze rozbawiony wrogim nastawieniem swojej dziewczyny i wzruszył beztrosko ramionami, rozglądając się dookoła.

— Nie rozumiem cię, Denise — zaczął po chwili, robiąc krok do przodu. Stanął obok blondynki i chowając dłonie do kieszeni oparł się plecami o zimną, ceglaną ścianę za nim. Po dokładnym przyjrzeniu się budowli stwierdził, że znaleźli się w tunelu, prowadzącym na dziedziniec starej kamienicy. — Zabrałem cię na super romantyczną randkę, o której przeczytałem ostatnio w jednej z tych książek przy twoim łóżku, które tak uwielbiasz. Wiesz, o którą mi chodzi. Jakiś tam chłopak porywa swoją dziewczynę na kilka dni do Londynu, a tam zabiera ją o północy do starej części miasta i razem oglądają gwieździstą noc w towarzystwie księżyca. Nie usypiając nawet przez chwilę, schodzą z dachu i, uwaga nawet do tego udało mi się doprowadzić, zaczynają uciekać przed dozorcą, który bierze ich za złodziei. Ukrywają się w krzakach, by otrzepawszy się z co większych pozostałości po swoim schronieniu, udać na jakąś kolację do całodobowej knajpy. Zjedliśmy, a potem poszliśmy na spacer po mieście i wylądowaliśmy tutaj — urwał na chwile, aby z nieukrywaną mieszanką zadowolenia i rozbawienia na twarzy przyjrzeć się Blake, która wyciskała właśnie nieudolnie jego bluzę, starając się nie pochlapać i tak przemokniętych już do suchej nitki butów. — Myślisz, że to odpowiedni moment do tego, żeby zaszyć się w jakiejś ciemniejszej części tego zaułka i uprawiać dziki seks w głowie cały czas mając obawę, że ktoś może nas jednak przyłapać? Bo ja na przykład chciałbym się dać przyłapać. Mogliby nas zamknąć na dwadzieścia cztery za niemoralne zachowanie i tam też mogliśmy się postarać, no wiesz - poruszył znacząco brwiami i śmiejąc się głośno w ostatnim momencie odsunął się od ściany, dzięki czemu ochronił swój nos przed rozkwaszeniem przez duży kamień, który rozbił się w miejscu, gdzie przed chwilą znajdowała się jego głowa. Pokręcił nią z niedowierzaniem i oblizał usta z resztek deszczówki. — Ała? Chyba nie chciałaś mnie tym trafić, to okropnie niegrzeczne z twojej strony.

The Queen Wears Black | Zayn Malik FanFictionPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!