Rozdział 23

3.3K 391 49

- Zostaw mnie. - Jungkook jęknął. Bolał go mocny uścisk Yoongiego. 

- Myślisz, że możesz wszystko? Naprawdę myślisz, że Jimin będzie cię szukał? Zdaj sobie sprawę z tego, że teraz jesteś mój, więc lepiej się zachowuj! - krzyknął Yoongi i puścił chłopaka. - Rozbieraj się.

Jungkook wstał na trzęsących się nogach. Nawet jego hyung na początku aż tak bardzo brutalnie się nie zachowywał. 

- Mam ci kurwa pomóc?! - popchnął go ponownie na podłogę. Po policzkach młodszego spłynęło kilka łez.

- Przepraszam...- już był zbyt przerażony aby dalej udawać twardego. Yoongi podszedł do niego i uklęknął obok. 

- Jeśli myślisz, że "przepraszam" ci pomoże to się grubo mylisz. A teraz zapierdalaj na to łóżko. - powiedział i wskazał na łóżko na drugim końcu pomieszczenia. Jungkook wstał i skierował się w tamtą stronę. Kuśtykał z powodu bólu nogi, uderzył nią o krzesło gdy Yoongi go popchnął. 

- A teraz się rozbierz. - rozkazał. Jungkook powoli złapał za swoją bluzkę i ściągnął ją, to samo zrobił z spodniami. Zatrzymał się przy swojej bieliźnie. 

- Myślisz, że tyle wystarczy? - Yoongi zmierzył go całego zabójczym wzrokiem. Nastolatek nieśmiało kiwnął głową, na co Yoongi kopnął go w krocze tak mocno, że chłopak osunął się na ziemię z bólu. Złapał się za obolałe miejsce a w jego oczach znów pojawiły się łzy. Yoongi stanął za nim i popchnął tak aby leżał na podłodze. Założył mu ponownie kajdanki, które ściągnął gdy kazał aby się rozebrał. Ściągnął z niego bieliznę. Jungkook już zalał się łzami. 

- Co się dzieje? Chyba sam tego chciałeś zachowując się tak odważnie. - wziął go na ręce i położył na łóżku. Jego kajdanki zahaczył o ramę łóżka. - Każdy twój krzyk będzie liczony i później tyle batów dostaniesz. 

- C-c...co??!! - Jungkook ochrypnął przez płacz ale słysząc słowa chłopaka jeszcze bardziej się przeraził. Jimin nigdy taki nie był. Nagle w pokoju rozniósł się jakiś dźwięk. 

- Kurwa, bateria wysiadła. - Yoongi wstał z łóżka i podszedł do stołu, na którym leżała kamera. Dopiero teraz nastolatek ją zauważył. - Przynajmniej tyle się nagrało. Ale raczej dla Jimina będzie wystarczające aby się zgodzić na wszystko, co nie? - Yoongi schował kamerę i znów wrócił do zapłakanego chłopaka. 

- No już nie becz. Trzeba jakoś Jiminka zaniepokoić. Ja nie jestem pedofilem, nie wezmę się za ciebie. - odpiął ręce chłopaka od ramy łóżka. Jungkook dalej był zbyt przerażony i zszokowany aby cokolwiek rozumieć. 

- Jin! - Yoongi krzyknął na co chłopak natychmiast pojawił się w pomieszczeniu. - Ubierz go i przygotuj mu coś do jedzenia. Nie chce żeby nam jeszcze umarł. I wyślij to wideo do Jimina. - powiedział i podał mu kamerę do rąk. Jin szybko pomógł młodszemu się ubrać. Dał mu jeszcze koc z powodu,że w pokoju było bardzo zimno. Po zrobieniu tego poszedł coś ugotować. Jungkook okrył się cały kocem, zwinął w kłębek i tak siedział na łóżku co chwilę nerwowo zerkając na Yoongiego. 

- Co to było? - zapytał cicho ale chłopak go usłyszał. 

- Nic takiego, zrobiłem to, bo potrzebuję czegoś od Jimina. Widziałem w jaki sposób na ciebie patrzył tego dnia gdy do was przyszedłem gdy powiedziałeś, że jesteś jego chłopakiem. W ten sam sposób patrzył na mnie gdy był zakochany. Jeśli będzie się o ciebie bał to zrobi wszystko a to wideo na pewno gwarantuje mi sukces. 

Jungkook już nic nie powiedział tylko jeszcze bardziej się skulił i schował głowę w ramionach. Czy Yoongi właśnie zasugerował, że Jimin się w nim zakochał? Nie, to niemożliwe. Chociaż jego zachowanie zmieniło się ale nastolatek cały czas się go obawiał, zawsze stary Jimin mógł wrócić. Ale tym bardziej nie mógł wierzyć w to co mówi Yoongi, to psychopata. Nie wiadomo co jeszcze wymyśli.

**********

Po 3 godzinach spaceru zamarznięty Jimin wrócił do hotelu. Taehyung i Hoseok cały czas na niego czekali. Bardzo się o niego martwili przez jego długą nieobecność. Zniknął na tak długi czas, nie odbierał telefonów. 

- Byłeś na policji? - Taehyung od razu zaatakował go pytaniami gdy zobaczył Jimina w drzwiach od pokoju. 

- Byłem. - skłamał. - Proszę was, chcę zostać sam. 

- Wypij to, jesteś cały przemarznięty. - Hoseok podał mu kubek gorącej herbaty. 

- Dziękuje. - powiedział i wziął od niego herbatę. - A teraz proszę chcę odpocząć. 

Chłopaki wyszli z pokoju Jimina. Widzieli jak ciężko chłopak to znosi i również martwili się o Jungkooka. Jimin od razu podłączył telefon do ładowarki. Kiedy tylko telefon się włączył chciał jak najszybciej zadzwonić do Yoongiego lecz zauważył, że dostał od niego wiadomość. Był to filmik. Jimin przełknął głośno ślinę.Bał się co tam zobaczy i nie mylił się. Nie było to nic dobrego, wręcz przeciwnie. Chłopak oglądając wideo zaczął płakać. Dopiero się trochę uspokoił ale gdy zobaczył co jego były zrobił Jungkookowi załamał się ponownie. Nie chciał żeby to on cierpiał. On nie zrobił niczego złego, wolał żeby to on sam był na jego miejscu. 

- Boże, Jungkookie... Wyciągnę się stamtąd, obiecuję. 

Sprzedany - Jikook Przeczytaj tę opowieść za DARMO!