Prolog

259 9 12

-Hej Lilly a dokąd to się tak śpieszysz? - usłyszałam TEN głos. Ten głos którego za wszelką cenę chciałam uniknąć. Postanowiłam użyć mojej metody czyli ignorancji. Szłam dalej nawet się nie zatrzymując, dopóki nie zostałam popchnięta w skutek czego upadłam na podłogę.- Jak do ciebie mówię, to masz słuchać! - krzyknął po czym podniósł mnie za ramiona i oparł o ściane.

Po chwili koło niego pojawił się blondyn. Spojrzał mi w oczy, i powiedział bezgłośne "Przepraszam". Co? 

Mimo to nie odsunął się, wręcz przeciwnie. Podszedł, i wylał na mnie jakiegoś milkshake'a. Pewnie za to przepraszał, ale czemu przepraszał?

-Do zobaczenia w poniedziałek, kotku. - brunet puścił mi oczko i ruszył w stronę wyjścia ze szkoły. Blondyn cały czas stał i się patrzył. Prosto w moje oczy. Wyciągnął z kieszeni chusteczki, i podał mi je.

-Dzięki? - wyszeptałam nie pewnie.

-Przepraszam...- on również szeptał.

-Luke! Chodź! - krzyknął Harry z zewnątrz.

Spojrzał na mnie jeszcze raz i poszedł w ślady bruneta.

To było dziwne. Czemu on mnie przeprasza? 

Tego chyba nigdy się nie dowiem. To już nie pierwsza taka akcja kiedy mnie za coś przeprasza.

**********************

Powracam na wattpady z nowym opowiadaniem. Styles to chyba dobry wybór prawda? :D  Zachęcam do gwaizdkowania i komentowanie. Mam też nadzieje że zostaniecie na dłużej.

Wiem, właśnie skończyłam dwa opowiadania, i już się biorę za kolejne, ale mam w kij dużo pomysłów więc... no. Rozpoczęcie w październiku! <3

Kasia xoxo

Will he change? - Harry StylesRead this story for FREE!