KULASY #3

206 19 87



PART 18

/dalej scena przed ucieczką JK do Busan – początkowe rozdziały/


KO: A jebnij go raz, a dobrze xd Może się w końcu nauczy xd

YG: Jungkookie, przykro mi

YG: Podejrzewam, że jesteś kobietą

YG: I w dodatku masz okres

KO: Tu chyba wystarczy mocna ręka i będzie po problemie xd

YG: Już ja cię nauczę bycia posłusznym *poszedł po smycz i obrożę*

KO: *zakrztusiła się kawą*

KS: *klepie KO po plecach i czeka na rozwój wydarzeń*

YG: *wrócił z potrzebnymi rzeczami i założył je JK* Teraz lepiej.

JK: I CO TA SMYCZ MA NA CELU?! *próbuje się z niej uwolnić*

KO: *dalej się krztusi*

YG: Już nigdzie nie spierdzielisz. I radzę ci to zostawić, bo jak spróbujesz coś rozpiąć, to kopnie cię prąd.

JK: No taaaak, chodźmy tak do moich rodziców, pewnie, WSPANIAŁY POMYSŁ :< *znowu ryczy*

YG: *wzruszył ramionami i wyciera jego łzy* Przynajmniej będą wiedzieć, że ich syn jest dobrze pilnowany.

KS: *szepcze do KO* Nie rozumiem jego logiki.

KO: To jest psychol... czy on miał jakieś problemy w dzieciństwie? :O Był... przywiązany do budy? XD *odpowiada również szeptem, bo trochę boi się YG oppy*

KS: *idzie poszperać w karcie postaci* Takich danych to ja nie mam xD

KO: *idzie dopisać małym druczkiem: „Psychol" xd*

JK: A ile razy musi mnie kopnąć, żebym umarł?

YG: Ma za małą moc.

JK: ... Coś wymyślę.

YG: *ciągnie za smycz* A teraz mój piesku na kolana i do roboty *uśmiecha się złośliwie*

KS: *spadła z krzesła ze śmiechu*

KO: *aż rypła na łóżko*

JK: Nigdy.

YG: Naprawdę? No to zaraz się przekonamy.

Z UWAGI NA BEZLITOSNĄ TREŚĆ DALSZEJ CZĘŚCI HISTORII FRAGMENT TEN ZOSTAŁ WYRŻNIĘTY xD

YG: *dumny stoi nad przypiętym kajdankami do łóżka Jungkook'iem, który ma w tyłku dwa spore wibratory, klamerki, pierścień, opaskę na oczach i knebel w ustach* I to było fajne.

KS: *dzwoni umówić się do psychologa*

KS: *zmieniła zdanie, idzie sobie załatwić miejsce w odpowiednim ośrodku po tym co zobaczyła*

KO: *wie, że jej już nawet ośrodek nie pomoże... idzie skoczyć do Han River*

JK: *OWY „FRAGMENT" ZOSTAŁ TAK WYRŻNIĘTY, ŻE UMIERA*

YG: Słuchajcie, mamy zakończenie!

KO: Ja sobie wyobrażam YG na pogrzebie JK xd Położy na jego grobie... wibrator, mówiąc: „dobrze się spisałeś" xd

KS&YG: *patrzą na nią z przerażeniem*

YG: Ty weź jej daj te swoje magiczne żółte tabletki, co?

&quot;Affliction&quot; - YoonkookPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!