.1

186 6 0

Jezu. Jest 21:06 a ja już umieram. Za wcześnie kazali mi wstać. 7:11? Nuh-uh.

Na pewno bardzo tęskniliście za moim bezsensownym gadaniem więc oto jestem. Nowy rok (szkolny) nowa ja. (Nie bardzo).

No to rano wstałam, nic niesamowitego. Oczywiście prawie spóźniłam się do szkoły. Typowe.

Jako, że druga klasa, to nowe przedmioty (2) w tym ETiF (edukacja teatralna i filmowa). Przez 10 pierwszych minut robiliśmy jakieś dziwnie ćwiczenia, których w połowie nie robiłam bo a) jezu nie bede robic z siebie debila przy wszystkich i to na trzeźwo b) umierałam ze śmiechu z innych.

Na rosyjskim Ocypix postanowiła się nie pierdolić w tańcu tylko od razu zaczęła pytać z tego co było przed wakacjami. Ok Asia ok.

Przyroda to nie lekcja. To bardziej jak okienko z całą klasą i nauczycielem pilnującym.

Wos. O jezu. Nikt nie oglądał tv. Nikt. Nikt nic nie wiedział. No moze Karolina i Rudy trochę. Ale nawet Sucha nie wiedziała. SUCHA.

Potem była zastępstwo za religie bo chyba nikt nie chce się podjąć tego strasznego zadania uczenia tego przedmiotu. No cóż zdarza się. I tak jutro oddaje zwolnienie z tej lekcji więc.

A potem polski z Jolą. Kuba zajął miejsce Sebastiana, bo Sebastian przepisał się do jakiegoś katola. Jebany.

Po lekcjach był u mnie Kuba i Ola. Kulturalnie zjedliśmy obiad i po jakiejś godzinie Ola poszła pod MOK spotkać się z idk w sumie kim. My z Kubą zostaliśmy w domu, gdzie ja szukałam zdjeć na filmik dla Huberta, a on czytał Teenage Dirtbag. Yas, będzie to czytał.

I know.

Buba x

Pamiętnik IIIPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!