26. Ufam Tobie

1.8K 127 11

Kiedy już odebraliśmy moje rzeczy z domu, wyruszyliśmy w podróż do akademika.

Odstawiliśmy motory i Roki pomógł mi z torbą. Staneliśmy pod moim pokojem.

- Dziękuję za miłą przejażdżkę i pomoc. - uśmiechnęłam się do niego.

- A proszę bardzo. - też się uśmiechnął i patrzył na mnie.

- Więc...

- Więc idę już do siebie szykować się na wyścigi. Bądź gotowa o 23 na wyjazd. - jeszcze szerzej się uśmiechnął.

Zanim odszedł dał mi buziaka w policzek.

- A to za co?

- Za nic. Czy wszystko musi być za coś?

- No nie ale...

- Za to że jesteś. - powiedział na koniec i poszedł.

Weszłam do pokoju i wskoczyłam na łóżko, uprzednio witając się z Lili. Która położyła się koło mnie. Uśmiechałam się sama od siebie.
Czy to już choroba psychiczna? Żeby tak się uśmiechać z żadneg powodu?

Chciałam wziąć ubrania z torby ale zorientowałam się, że zostawiłam ją za drzwiami... Brawo ja.
Wyszłam po nią i wniosłam do środka. Wybrałam z niej czarne ciuchy i czekałam. Tak jak mówił Roki spotykamy się o 23:00, a jest 20:00. To jeszcze 3 godzinki. To mało.

*
Gdy już minął ten czas wyszłam z pokoju i szłam korytarzem. Roki wyszedł przede mnie z bocznego korytarza.

- No hej gotowa?

- Nom jeszcze nie wiem na co ale tak.

- To dobrze.

Szliśmy do garażu po motor. Tiak jeden. Roki wziął szary, piękny i wyścigowy motor. Był schowany w osobnym przedziale w garażu. Idealny. Chciałam coś powiedzieć ale kazał mi usiąść za nim więc tak zrobiłam.

- Ufasz mi? - podał mi kask, a ja nie wiedziałam co powiedzieć.

Chciałam coś powiedzieć... Wziełam kask od Rokiego, a on nie oczekując odpowiedzi chciał już ruszyć.

- Ufam Tobie. - odpowiedziałam i wtuliłam się w jego plecy.

Ruszyliśmy starając się robić jak najmniejszy hałas. Ruszyliśmy przed siebie w znanym mi kierunku. Z nim jazda była tak miła, płynna. Patrzyłam w bok na widoki, które tak szybko mijają. Ale czułam się bezpieczne. Nie wiem co już ze mną się dzieje. Obiecałam sobie, że nie będę już ufać ludzią. Roki jest wyjątkiej, jedynym w swoim rodzaju.

Dojechaliśmy na to stare lotnisko gdzue teraz już było tak dużo aut, motorów i ludzi. Roki zaparkował motor i razem z niego zeszliśmy. Niektórzy patrzyli na nas ze zdziwieniem. Kaski zostawiliśmy przy motorze.

- Teraz musisz trzymać się mnie i za daleko nie iść. Poznasz moich kumpli dobrze? - Roki powiedział mi to przy uchu tak żebym słyszała, a ja tylko pokiwałam głową.

Złapał mnie za rękę prowadząc poprzez tłum.

👑👑👑
Hejka to ja dla was z krótkim rozdziałem.
Piosenka wyżej mianowicie
Nickelback - Savin' Me
Jest odwzorowaniem mojego życia. Bardzo polecam przesłuchać.

Kocham Misiaczki <3

Kocham Misiaczki <3

Oops! This image does not follow our content guidelines. To continue publishing, please remove it or upload a different image.
Szybka i NiebezpiecznaPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!