24

6.6K 499 53

WRZESIEŃ

PAŹDZIERNIK

LISTOPAD

GRUDZIEŃ

   Zbliżały się Święta Bożego Narodzenia. Co prawda nie było u nas śniegu, ale w powietrzu unosiła się świąteczna atmosfera. Ludzie wieszali kolorowe lampki na dachach lub choinkach przed domem i śpiewali kolędy chórkami na mieście pod wieczór. Zawsze lubiłam Boże Narodzenie. Uwielbiałam je spędzać z rodziną, śpiewając kolędy przy stole. W końcu kto tego nie lubi? Po raz pierwszy w życiu - ja.

   Te Święta nie zapowiadały się dla mnie najlepiej. Nie czułam, że będą udane. I nie były. Trzy dni przed Wigilią zawiozłam Jaxona do dziadków. Chciałam, żeby chociaż on dobrze spędził ten czas. Ja nie potrafiłam się nim odpowiednio zająć w tamtym momencie. Nawet sobą nie potrafiłam się zająć. Zwykle odwiedzałam swoich przyjaciół w Boże Narodzenie. Spotykaliśmy się i urządzaliśmy sobie mini Wigilię. Tylko nasza czwórka. Ale nie w tym roku. Teraz było inaczej. Przez długi czas tylko pisaliśmy wiadomości do siebie. Nie rozmawialiśmy nawet przez telefon. Nie było na to czasu, żadne z nas go nie miało, to znaczy ja miałam, bo jedyne co robiłam to siedziałam w domu, ale nie czułam się dobrze, by z kimś rozmawiać. Głównie dlatego oddałam Jaxona pod opiekę rodziców. Oni mogli zająć się nim lepiej ode mnie. Zdecydowanie. Każdemu z przyjaciół kupiłam prezent, jednak nie doręczyłam im ich osobiście, wysłałam je pocztą. Wspominałam już, że na spotkania też nie miałam ochoty? Chaz, Ryan, Fredo i Chris również dostali ode mnie prezenty. Nie wiem, czy doszły na czas, ale je wysłałam. Reszta była pracą poczty, nie moją. Miałam tylko nadzieję, że żadne z moich przyjaciół nie będzie miało mi za złe, jeśli spędzę te Święta w zupełnej samotności. Tak właśnie miałam zamiar zrobić - sama oglądać jakieś seriale, w których nikt nie wspomina ani słowem o Świętach. Jak większość ludzi miałam już dość oglądania Kevina Samego W Domu, albo innych świątecznych, gównianych filmów puszczanych w TV. Ludzie tracili swoją kreatywność, bo ile razy można puszczać ten sam film? Rok w rok to samo. Wszyscy już znamy scenariusz filmu z Kevinem na pamięć, ale to jest szczegół.

Cassie: Co jest Ari? Wysłałaś mi prezent, ale nie spotkałaś się ze mną? O co chodzi?

Harry: Dzięki za prezent, też mam coś dla ciebie, ale kiedy się zobaczymy? Odezwij się :(

   Takich wiadomości dostałam więcej. Głównie właśnie od Harry'ego, Cassidy, Louisa, Chaza i Ryana. Wszyscy chcieli się ze mną spotkać, a ja nie odpisałam na ich SMSy. Nie wiedziałam, czego oni nie rozumieli w tym wszystkim? Skoro wysłałam im paczki i nie odpisuję na ich wiadomości, to chyba znaczy, że chciałabym pobyć w samotności? Wiedzą, że żyję i wszystko w porządku, bo dostali ode mnie prezenty, więc nie powinni się martwić. Unikałam kontaktu z nimi, ponieważ to doprowadziłoby do pytań. Ile razy miałabym odpowiadać i tłumaczyć, że chcę być sama? Miałam dość ale chcąc czy nie chcąc musiałam odpisać. W końcu nadszedł dzień, w którym zaszantażowali mnie, że jeśli natychmiast nie powiem im, co się ze mną dzieje, to mnie odwiedzą, ale nie będzie to miła wizyta. Poddałam się i napisałam do Louisa.

Ja: Nic mi nie jest, żyję, po prostu potrzebuję samotności i w te Święta nie mam ochoty na spotkania, wybacz Lou, kocham was.

Louis: Coo? Stara, to są Święta! Raz w roku, a my rzadko się widzimy :( Co się z tobą dzieje?

Ja: Wszystko ok, możemy spotkać się po Świętach?

Fix me / jarianaPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!