47

5.4K 308 48

NIE ZAPOMNIJ SKOMENTOWAĆ❤️
Potrzebuje motywacji !!
------------------------------------

Luke:
Kiedy podjechałem pod dom, zaparkowałem samochód i zgasiłem silnik.

-Jesteśmy na miejscu-odwróciłem się głową widząc po chwili, że Blanka śpi

Otworzyłem tylnie drzwi samochodu i wziąłem ją na ręce

Ale ona jest lekka

Zamknąłem drzwi biodrem i kierowałem się w stronę drzwi wejściowych. W domu nikogo nie było na całe szczęście. Takie widoki jak ja i dziewczyna na rękach to rzadko spotykamy widok dlatego wiem, że w bez zbędnych komentarzy by się nie obeszło.

-C-co ty robisz?spytała zaspanym głosem trzymając się mnie mocno

-Dzień dobry kochanie-uśmiechnąłem się łobuzersko wiedząc że to ją wkurzy

-Ała-syknęła trzymając się za brzuch

-Musimy to obejrzeć-odparłem

Blanka podniosła jedną brew do góry

-Co się wogóle stało ?

-Umm.. Nie pamiętasz?-spytałem kładąc ją na kanapie

-Pamiętam tylko, że wracaliśmy od Twoich rodziców, naszą kłótnie-westchnęła..-a potem weszłam do jakiegoś pomieszczenia i teraz jestem tutaj

-Byliśmy na parkingu kiedy poszłaś do toalety to..-przerwała mi- Wtedy wszedł ten twój kolega i zaczął mnie obmacywać

Powiedziała to z obrzydzeniem nerwowo się kręcąc. Co mnie dziwiło, była spokojna

-Możesz mi powiedzieć co się działo dalej? przykucnąłem na ziemi wpatrując się w nią

Blanka:

-Zaczęłam się z nim szarpać a on stał się jeszcze bardziej brutalny..

-Gdzie Cie dotykał?-wpatrywał się we mnie jak w obrazek, miałam uczucie że chce wyciągnąć ode mnie jak najwiecej

-Naprawdę chcesz tego słuchać ? Ja nie mam ochoty o tym rozmawiać, poza tym ide do domu. Nie mogę tutaj zostać- odparłam poważnie próbując się podnieść z kanapy

-W tym stanie?-popatrzył sie na mnie jak na największą idiotkę na świecie

-Napewno nie chce tutaj z Tobą zostać- powoli podparłam się rękami. Jedną nogę postawiłam na ziemi. Kiedy wystawiłam drugą, syknęłam z bólu następnie upadając prosto w ręce Luka

Niech to szlak!!!

-Coś chyba Ci to nie wychodzi-zaczął się śmiać

Spiorunowałam go wzrokiem a on podniósł ręce w geście obronnym

-Ja dam rade

-Blanka połóż się na tej cholernej kanapie i poczekaj na mnie, zaraz przyjdę

-To jest chore!-czy ja wlasnie powiedziałam to na głos ?

-O co chodzi tym razem-jęknął

-O nic-wywróciłam oczami

Love Me if You darePrzeczytaj tę opowieść za DARMO!