3

53.9K 3.6K 154

*Jason
Od dobrej godziny byłem już u Nicka. Obserwowałem ludzi i szukałem jakiejś panienki, do której mógłbym zagadać.
- Jason poznaj moich ziomków! - krzyknął Nick, tak żebym go usłyszał. - To jest Chris, Eddy, Noah, Jackson i Matt. -powiedział, po kolei wskazując na chłopaków stojących za nim - Koledzy, to Jason. - przedstawił mnie. Każdemu z nich podałem rękę. Pogadaliśmy trochę i okazało się, że są naprawdę spoko. Gdy wszyscy się rozeszli ja poszedłem do salonu, w którym bawili się pozostali. Usiadłem na kanapie i zapaliłem. Znowu gapiłem się w tłum. Nagle zobaczyłem dwie ładne brunetki idące w stronę kuchni, chyba dopiero co przyszły, bo nie widziałem ich wcześniej. Ta w granatowej, sięgającej do połowy ud sukience była wyjątkowo piękna, chociaż wyglądała na zdenerwowaną? Przestraszoną? Sam nie wiem. Wstałem gasząc papierosa i ruszyłem za nimi do kuchni. W połowie drogi dostrzegłem Eddiego, więc do niego podszedłem.
- Eddy, wiesz może co to za dziewczyna? - wskazałem brunetkę siedzącą na stołku barowym w kuchni. Blondyn spojrzał we wskazanym kierunku i zaczął się śmiać.
- Co jest? Znasz ją? - powiedziałem zdezorientowany.
- Nie wierzę, że ona tu przyszła. - wydusił z siebie Eddy. - To jest nasza słodka Samantha - oznajmił.
- Samantha- powtórzyłem jak echo w zamyśleniu. W końcu przyszedł do nas Nick.
- Jak się bawisz, stary? - zapytał mnie.
- Świetnie. - odpowiedziałem.
- Stary, widziałeś kogo Dars przyprowadziła? - zapytał Eddy ze śmiechem.
- Wiem, że Sam przyszła. Rozmawiałem o tym z Darcy, nie mam pojęcia jak udało jej się przekonać do tego naszego odludka. - też się zaśmiał. Widząc moją zdezorientowaną minę zaczął wyjaśniać.
- Samantha jest chyba najładniejszą dziewczyną w szkole. Wszyscy o tym wiedzą, oprócz niej samej. Od śmierci jej mamy jest totalnym odludkiem, tylko Dars do niej dociera. Z nikim innym nie rozmawia.
- Jest naprawdę ładna. Podoba mi się. - stwierdziłem.
- Nie uda ci się jej wyrwać. To nie twoja liga, stary. -powiedział Eddy zapalając kolejnego papierosa.
- Nie pal tu, durniu-burknął na niego Nick.
- Jakoś jak Jason palił to mu nic nie powiedziałeś-oburzył się Eddy.
- Jego kocham a Ciebie nie. Zgaś to.
- Pierdol się. - powiedział odchodząc od nas Eddy. Obaj zaczęliśmy się śmiać. Tak naprawdę, to Nickowi nie przeszkadzało, że palił, ale jak zauważyłem lubił być wredny dla kumpli.
- Założysz się, że umówię się jeszcze dzisiaj z Samanthą? - powiedziałem. Nick uniósł brwi ze zdziwienia.
- Wchodzę w to. Stary znam Sam, wiem, że Ci się nie uda.
- To się jeszcze okaże. - powiedziałem z chytrym uśmieszkiem.
- Jaka jest stawka? - Spytał.
- Jak przegram pójdę za Ciebie na jedną walkę. - powiedziałem. Nick spojrzał na mnie z uznaniem.
- Skąd wiesz, że chodzę na nielegalne walki?
- Swoich łatwo poznać, Stary. Po prostu wiem. - odpowiedziałem.

- A jak wygram?

-Będziesz mi codziennie robił śniadanko przez miesiąc.
- Pojebało Cię?- spytał ze śmiechem. - Mówisz poważnie?
- Jak najbardziej. Umowa stoi?
- Stoi - odpowiedział. Uścisnęliśmy sobie dłonie. W tym momencie dziewczyna, którą nazywają Dars podeszła do nas, przedstawiła się i porwała Nicka na parkiet. Ja poszedłem do kuchni. Stanąłem przed Samanthą i zrobiłem sobie drinka. Upiłem łyk i dopiero wtedy się do niej odezwałem.
- Hej. Jestem Jason - powiedziałem wyciągając do niej rękę. Uścisnęła ją niepewnie.
- Samantha. Ale mów mi Sam.
- Więc jak się bawisz, Sam? - uśmiechnąłem się do niej szeroko.
- Do dupy, nie chce tu być. - przyznała.
- Szczera, lubię takie. - powiedziałem uwodzicielsko. W tym momencie dostałem w twarz. Tak, Samantha mnie uderzyła.
- Za co? - obruszyłem się.
- Idź gdzie indziej szukać panienki na jedną nockę. Ja nie jestem taka łatwa, jak większość lasek tutaj więc odpuść sobie, dupku. Chce być sama. - zgłupiałem już. Na serio jest odludkiem. Myślałem, że chłopaki przesadzają. Cholera, przez to podoba mi się jeszcze bardziej, muszę ją zdobyć!
Kątem oka zauważyłem, że Nick i Eddy się nam przyglądają i dosłownie rżą ze śmiechu.
Nim się zorientowałem jej już nie było, dam jej chwilę, żeby ochłonęła i znów spróbuję. Muszę wygrać ten zakład. Chce by Samantha była moja, tylko moja.

Risky BoyPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!