#5

180 13 0


Marinette

- Nie mogę uwierzyć! Ale jej przygadałaś! - krzyknęła Alya i przytuliła Musę.

- Nie będzie mi jakaś plastikowa lala mówiła co mam robić.

- Masz rację. Szkoda, że ty tak nie potrafisz - zwróciła się do mnie dziewczyna.

- Spokojnie nauczę ją tego.

Po moim ciele przeszedł dreszcz. Nie boję się tego co ona mi zrobi, boję się tego, że nie poznam samej siebie kiedy ze mną skończy. Zdążyłam zauważyć, że Musa przyciąga do siebie ludzi. Nie wiem czy to źle czy dobrze, ale obawiam się iż może mieć z tego powodu wielkie kłopoty.

- Idziemy na te lody? - zapytała.

- Jasne.

- Alya, czekajcie! - odwróciłyśmy się w stronę z której dochodziło wołanie. W naszą stronę biegli Nino i Adrien. Och, Adrien. Ten chłopak jest po prostu idealny, szkoda że nie potrafię normalnie z nim porozmawiać.

- Hej, coś się stało?

- Nie po prostu chcieliśmy...

- Poznać mnie? - zapytała Musa.

- Skąd wiesz? - zapytał zaskoczony Nino.

- Tak jest zawsze, gdy przychodzi ktoś nowy - odparła pewna siebie dziewczyna z ogromnym uśmiechem na twarzy, mnie przeszedł dreszcz.

- fakt to fakt. Ja jestem Nino, a to jest Adrien.

- Agreste Adrien, syn najsławniejszego projektanta mody?

- Widzę, że każdy mnie zna - powiedział z niechęcią Adrien, nie dziwiłam mu się, nigdy nie mógł wiedzieć czy ktoś się z nim przyjaźni dla niego samego czy dla sławy jego ojca.

- Nowa laska taty pracuje w fili angielskiej firmy twojego taty.

- Musa!

- No co! Miałam powiedzieć, że pizda z którą pierdoli się mój ojciec! Marr, proszę cię staram się być grzeczna - powiedziała. Nasze miny były bez cenne, żaden z nas nie wiedział co powiedzieć. Niby widzieliśmy na filmach dziewczyny co tak mówią, ale w realu widzimy taką po raz pierwszy, dla nasnaprawdę takie słownictwo nie było na porządku dziennym. W dodatku, jak można nie lubić kogoś z kim bliska Ci osoba jest szczęśliwa?

- Jesteś typem buntowniczki - stwierdziła Alya, gdy w końcu się ocknęła z szoku.

- Dokładnie.

- Super. Nigdy nie znałam takiej dziewczyny - powiedział z uznaniem

- Mama twierdzi, że mój charakter i zachowanie jest dość uciążliwe.

- Może i tak. Potrafisz ranić ludzi, ale nigdy nie rzucasz słów na wiatr. Poza tym nigdy nie spotkałam artysty, który nie był by chodź trochę wrażliwy.

Musa spojrzała na mnie ze wzruszeniem w oczach, po czym przytuliła się do mnie.

- Dzięki.

- Nie ma za co.

- To idziemy na te lody czy nie? - zapytała Alya.

- Idziemy.

- Możemy iść z wami? - zapytał Adrien patrząc na naszą nową przyjaciółkę chwilę dłużej niż powinien, poczułam lekkie ukłócie zazdrości.

-Tak - odparłam bez za jąkania, co zaskoczyło Alye i Musę. Sama się zdziwiłam ale no cóż, czego się nie robi żeby spędzić czas z chłopakiem, który ci się podoba. W dodatku, by nie pilnować nowej pewnej siebie, ślicznej koleżanki, której także oczy się lśnią na jego widok.

*********************

Kupowanie lodów w budce jest tutaj popularną wersją sklepu. Kiedy kupiliśmy lody, wszyscy zgodnie stwierdziliśmy, że idziemy do parku, moi znajomi od razu polubili Musę, boję się tylko tego, że Adrienza bardzo ją polubi i ona mi go zabierze. Wiem nie powinnam w ogóle o tym myśleć, ale na serio boję się tego, przecież od zawsze wiem że to ten jedyny, szkoda tylko, że nie umiem tego powiedzieć komuś więcej niż samej sobie.

- Mówiłaś w klasie, że kochasz muzykę. A dokładniej jaką lubisz?

- Każdą Nino. Nie mam jakiegoś szczególnego gustu muzycznego.

- Śpiewasz?

- Śpiewam, piszę piosenki, gram na gitarze, fortepianie, flecie, perkusji.

- Wow, sporo tego - powiedział zaskoczony Adrien, zaskoczony i coraz bardziej zauroczony nową.

- Wiem. Mama mówi, że od dziecka miałam jakieś szczególne predyspozycje, jeśli chodzi o...

Nie zdążyła dokończyć ponieważ ktoś się z nią zderzył. Dziewczyna zakręciła się i starała obronić się rękami przed bolesnym upadkiem, ale on nie nastąpił. Chłopak z którym się zderzyła, chwycił ją w pasie i przyciągnął do siebie, tym samym ratując przed upadkiem.

- Przepraszam gapa ze mnie - powiedziała cicho dziewczyna, a na jej policzkach pojawiły się rumieńce. Pierwszy raz widziałam jak się rumieni, jeszcze przed chwilą myślałam że podoba jej się Adrien.

- Nie to ja przepraszam powinienem bardziej uważać. Harry Styles.

- Musa Fa...

Mamy kolejny rozdział.

Wiem, powiewa nudą, ale spokojnie, już nie długo będzie się działo. Więc zapraszam do czytania. A tak na marginesie, jak wam się podoba rodził?

Lecę pa

The GuardsRead this story for FREE!