Rozdział 19 : Tajemniczy Alex

3.4K 216 116

Zanim zaczniecie czytać rozdział chciałam powiedzieć wam, że poprzedni rozdział (18) został zmieniony, a dokładnie mówiąc jego końcówka. Dlatego proszę byście przeczytali go ponownie. Dlaczego zmieniłam rozdział? No cóż miałam kilka powodów, ale najważniejszym jest chyba to, że po jakimś czasie zdałam sobie sprawę, że tak naprawdę wydarzenia między Tomem i Harrym zaszły za szybko, a Czarny Pan w tej scenie nie był taki, jakiego go sobie wyobrażałam, dałam się ponieść wyobraźni.

************************************

15 września nadszedł bardzo szybko. Harry zaraz po śniadaniu tajnym wyjściem opuścił szkołę. Co prawda spotkanie miał o 14, ale chciał jeszcze wpaść do domu i odwiedzić kilka sklepów. Gdy znalazł się poza barierami szkoły od razu się teleportował. Pojawił się w korytarzu swojego domu. Sprawdził czy wszystko jest w porządku i zabrał rzeczy które mogły mu sie przydać. Następnie odwiedził mugolski Londyn i udał się na małe zakupy. Gdy kupił wszystko czego potrzebował, postanowił iść do jakiejś restauracji na lunch. Szedł ulicą, nie zauważył jak ktoś na niego wpadł i wylądowali w dwuznacznej pozycji. Chłopak który wylądował na nim miał brązowe włosy i czekoladowe oczy. Był bardzo przystojny i dobrze zbudowany. Zmieszał się, natychmiast wstał i pomógł podnieść się Kobrze. Obaj byli zawstydzeni całą sytuacją, w końcu brązowooki chłopak się przedstawił.
-"Cześć, jestem Alex"
-"Hej jestem Harry"
Po krótkiej rozmowie każdy z nich poszedł w swoją stronę.

******************************

Kobra biegł po schodach, jakby go stado trzmieli (Dumbledor'ów) goniło, częstując go tymi obrzydliwymi cytrynowymi dropsami. Tak naprawdę biegł na spotkanie, ale jak to on zawsze ma problemy z czasem i nie może nigdzie zdążyć, bo zawsze się spóźnia ( wypisz wymaluj ja, też wiecznie się spóźniam 😀😀). Przed drzwiami do biura zatrzymał się, by wyrównać oddech, przecież nie wejdzie do środka, czerwony jak włosy Weasleya, oraz zdyszany jak by właśnie ukończył bieg w maratonie. Po chwili wszedł do poczekalni, przywitała go miła sekretarka i poinformowała, że inne spotkanie się przedłużyło i będzie musiał zaczekać. Usiadł więc na krześle i zaczął surfować po internecie. Po 10 minutach drzwi się otworzyły i z gabinetu wyszedł nikt inny jak Alex. Obaj byli zaskoczeni tym spotkaniem, ale porozmawiali krótką chwilę. Okazało się że chłopak tak samo jak on ma wystąpić na koncercie. Następnie Alex wyszedł, a Kobra w końcu rozpoczął spotkanie.

************************************

Gdy Harry wrócił do zamku, użył zmieniacza czasu, by pojawić się na lekcjach, jakoś nagroda w postaci odwiedzenia dropsa w jego gabinecie, niezbyt przypadła mu do gustu. Dlatego, teraz razem z kilkoma ślizgonami słuchał profesor Sprout, opowiadajacej z pasją o jakimś zielsku. Nie bardzo go to interesowało, więc zaczął myśleć o dzisiejszym dniu. Cieszył się że za 2 miesiące wystąpi na koncercie, kochał śpiewać i sprawiało mu to ogromną radość. Jego powód do zadowolenia był tym większy, że za występ dostanie niezłe pieniądze. Co prawda był strasznie bogaty, ale nie chciał roztrwonić pieniędzy jego rodu. Planował kilkukrotnie powiększyć majątek jego rodziny, by jego potomkowie mieli łatwy start w życiu. Harry'ego zastanawiała jeszcze kwestia tajemniczego Alexa. Co prawda rozmawiał z nim 2 razy i były to naprawdę krótkie rozmowy, ale zdążył go polubić. Alex wydawał się być wesołym chłopakiem, który jest bardzo rozgadany. Lecz Harry bardzo dobrze wiedział, że zazwyczaj ludzie z pozoru radośni, często mają swoje problemy i sekrety do ukrycia. Nie żeby zamierzał zamienić się w detektywa i odkrywać tajemnice wszystkich ludzi, po prostu ciekawił go Alex. Nawet nie zauważył że lekcja się skończyła, był tak zamyślony. Dopiero gdy jego koledzy zaczęli machać mu rękami przed oczami, zwrócił na nich uwagę. Ślizgoni zaczęli się podśmiewać, że ich mały Harruś się zakochał. Na nic się zdały jego słowa zaprzeczenia, oni i tak wiedzieli swoje. W wesołej atmosferze ruszyli na resztę lekcji.

Harry Potter i wymarzona wolnośćPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!