Wyjazd

88 4 0

Tydzień minął bardzo szybko. Prawde mówiąc nawet nie sądziłam, że wszystko da się załatwić w takim zdumiewającym tęmpie..
Znów dzwoni ten okropny budzik tyle , że tym razem wcale nie wstaje się aż tak źle , ponieważ towarzyszy mi przy tym myśl iż jade dzisiaj załatwić ostatnie formalności związane z wyjazdem. Ledwo podnosze głowe , gdy do pokoju wbiega spanikowana matka..
- Kochanie , kochanie szybko ubieraj sie jest już jedenasta. - krzyczy latając przy tym po pokoju.
Przecież wiem w końcu sami kazaliście mi ustawić budzik na taką godzine? - zapytałam sama siebie w myślach.
- No wstawaj ! Bo nie zdąrzysz pozałatwiać spraw! - wydzierała się rodzicielka.
- Jak to nie zdąrze? Co Ty wygadujesz?
zapytałam trochę zdziwiona .
- Nie ma czasu na tłumaczenia serio . Powiem Ci wszystko w samochodzie. - odparła po czym zeszła na dół ..
Co się dzieje ? - pomyślałam po czym zrobiłam szybki makijaż i ubrałam się w pierwsze lepsze ciuchy z szafy . Pomimo tego i tak nie wyglądałam tak źle . Pewnie dlatego iż wszystko co na siebie włożyłam i nałożyłam na twarz było najdroższe.
Po pięciu minutach wsiadłam do auta i zapiełam pasy.

- Powie mi ktoś w końcu co się stało ? - zapytałam zdezorientowana.
- Słuchaj kochanie wiemy , że się bardzo rozczarukesz ale musisz wyjechać już dzisiaj. - oznajmił mi tata.
- Jak to dziś czy ja dobrze rozumiem ? - zapytałam rozdrażniona.
- Okazało się iż jeżeli dzisiaj nie zameldujesz się w tym akademiku który wybrałaś to przepadnie Ci miejsce , a w innych nie będzie łatwo wszystko jest juz pozajmowane w końcu to połowa roku. I tak miałaś dużo szczęścia z tym ,że dziewczyna zrezygnowała i Ty idziesz na jej miejsce. - powiedziała mama.
- Jeny ja nie wierze w to co tu sie dzieje , nawet jeszcze wszystkiego nie kupiłam ani sie nie spakowałam. W ogóle to o której wyjeżdżamy ?
- No widzisz skarbie tutaj też jest problem. Dzisiaj niedziela musimy teraz jechac z Tobą wszystko kupić dopółki sklepy są otwarte , a potem niestety ale nie zawieziemy Cie bo mamy oby dwoje nagłe zlecenie , a Wojtek dzisiaj nie pracuje , będziesz musiała jechać autokarem. Bilet masz już kupiony i wszystko tata rano załatwił. Wyjazd jest o godzinie 17. Dlatego tak panikowałam. - poinformowała mnie zestresowana mama.
- Dobrze rozumiem , w takim razie najpierw chciałabym jechać do fryzjera , jak już zmieniać to wszystko , poza tym chcę jeszcze wyjść na ostatnie zakupy z mamusią.- mówiąc to zaśmiałam się głośno.
Zobaczyłam jak na twarzy rodzicielki maluje sie piękny , ciepły uśmiech.
Po 20 minutach byliśmy już przy wielkiej galeri , w której było ponad 70 sklepów. Razem z matką ruszyłyśmy w strone wejścia po czym tata odjechał by pozałatwiać reszte spraw.
Pierwszym sklepem jaki odwiedziłm był sportowy z nike , kupiłam tam białe krótkie air force , ponieważ stwierdziłam ,że doskonale wpasują się do mojej opalenizny. Poźniej zawitałam u fryzjera ,który znacznie przyciemnił mi włosy, a następnie udałam się jeszczę do trzech innych sklepów w których kupiłam wygodne ciuchy oraz piękny zegarek . Po skończonych zakupach mama stwierdziła iż wyglądam niesamowicie i boi się , że przywioze jej ze sobą w odwiedziny pięciu chłopaków. Zaśmiałam się na tą myśl po czym poszłam z nią zamówić coś do zjedzenia. Kiedy przygotowali nam posiłek postanowiłyśmy iż poczekamy na tate na zewnątrz. Gdy wyszłyśmy , zajełam miejsce na pobliskiej ławce , a mama zaczeła robić mi zdjęcia na swojego bloga.

Po 15 minutach pojawił się ojciec ze wszystkimi potrzebnymi rzeczami

Po 15 minutach pojawił się ojciec ze wszystkimi potrzebnymi rzeczami . Komplementował mnie troche po czym wyjechaliśmy w kierunku domu.
Kiedy spojrzałam na zegarek okazało się, że jest już 16. Zmartwiłam się iż gdy będę się za szybko pakowała o czymś zapomne. W trzy minuty przygotowałam sobie liste rzeczy , które musze ze sobą zabrać. Po chwili stałam już na dole z trzema walizkami i plecakiem na ramieniu. Mama wybuchła śmiechem na ten widok , po czym zawołała ojca aby nam pomógł. Kiedy wyszliśmy przed dom czekała już na mnie taksówka. Strasznie się wzruszyłam , łzy zlatywały mi po policzkach zresztą tak samo jak rodzicą . Przytulili mnie mocno i ucałowali w czoło. Po pożegnaniu mama wręczyła mi portfel z drobnymi i kartą kredytową. Zanim sie obejrzałam odjeżdżałam z wysokim ciemnym Panem w taksówce o kolorze niebieskim. Gdy byłam już na miejscu czekałam na autokar aż 20 minut , ponieważ okazało się iż był on opóźniony . Rodzicielka co chwile wydzwaniała , i wypytywała czy już jadę i gdzie jestem . To dobrze , że tak się martwi lecz mimo to zasugerowałam jej aby zajeła się pracą. Po co ma się denerwować?
Kiedy autokar w końcu dotarł zajełam miejsce koło dziewczyny mniej więcej w moim wieku . Od razu załapałyśmy kontakt..

Chłopak Mojej PrzyjaciółkiPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!