Klub

1K 89 6

Obudziłam się przed południem. Długo spałam. Narzeczonego oczywiście już nie było. Umyłam się. Założyłam czarne spodenki, niebieski top i trampki. Zmieniłam opatrunek. Krew nadal leciała,a rana się nie goiła. Zeszłam na dół. W kuchni na stole czekał na mnie kartka, tak jak wczoraj.

-Pojechaliśmy do Romualda. W lodówce śniadanie.Jake-przeczytałam.

Tym razem w lodówce znalazłam rybę po grecku. Nie wiedziałam, kiedy miał czas ją zrobić. Była pyszna. Pozmywałam naczynia.
Zadzwoniłam do Angie.

-Hejka. Co tam?

-Cześć. Po staremu. Może miałabyś ochotę wyskoczyć do kina?

-Jasne. Czemu nie.

-Okej. Będę u ciebie za 10 minut.

-Dobra.

Napisałam kartkę dla Jake'a,żeby wiedział,gdzie jestem. Poszłam po pieniądze do pokoju. Wzięłam kluczyki i wyszłam z domu. Zamknęłam drzwi na klucz. Pojechałam do Angie. Dziewczyna stała na ganku. Zatrąbiłam.

-Czesc.

-Czesć-odparła,wsiadając do samochodu.-Na jaki film idziemy?

-Nie wiem nawet, co graja-roześmiałam się.

-Zobaczymy na miejscu.

Po kilku minutach byłyśmy przed budynkiem. Weszłyśmy do środka.

-Na co idziemy?-zapytałam,patrząc na tablice.

-Może na X-Men: Apocalypse.

-Okej.

Kupiłśmy bilety. Film zaczynał się o 14:00. Miałyśmy jeszcze pół godziny. Kupiłam cole sobie i przyjaciółce. Usiadłyśmy na fotelach.

-Co u ciebie słychac? Znalazłaś sobie chłopaka?-spytałam.

-Nie. Nadal jestem sama.

-Może jak pójdziemy na jakąś dyskotekę, to kogoś wyrwiesz-powiedziałam.

Dziewczyna spojrzała na mnie.

-To nie jest taki głupi pomysł-odparła.

Roześmiałam się. Dziewczyna wyjęła telefon.

-O 20:00 zaczyna się dyskoteka w nowym klubie. Wstęp jest za darmo.

-No to idziemy-zadecydowałam.

Po kilku minutach poszłyśmy na sale. Zaczął się film. Bardzo mi się podobał. Muszę przyznać,że oglądałam wszystkie poprzednie części. Film skończył się o 16:45.
Odwiozłam Angie do domu.

-Wpadne po ciebie przed dwudziestą-powiedziałam i pojechałam do domu.

W salonie siedział Jake.

-Cześć skarbie-pocałowałam go.

-Cześć.

-A gdzie podział się Simon?-zapytałam.

-Jest u El.

-Aha. Romuald coś powiedział?

-Nic nie powiedział. Nic nie wie.

-Kurczę.

-Znajdziemy go-powiedział i przytulił mnie.

Usiadłam koło narzeczonego. Oparłam głowe na jego ramieniu.

-Idę dzisiaj na dyskoteke z Angie.

Wampir spojrzał na mnie.

-Jedziesz autem?

Tajemnica Wampira 2Przeczytaj tę opowieść za DARMO!