Pełnia

879 92 25

To już dzisiaj. Dzisiaj jest pełnia. Dzisiaj jest moje być albo nie być. Wstałam lekko przed południem. Narzeczonego nie było w łóżku,więc pewnie jest na dole. Ubrałam się i zeszłam do kuchni.

-Cześć skarbie-przywitał mnie wampir.

-Cześć.

-Jak się czujesz?-zapytał Alan.

-Na razie dobrze.

- Koło południa możesz odczuwać bóle głowy.

-Okej.

Zjadłam śniadanie i poszłam do salonu. Dzisiaj miałam kategoryczny zakaz wychodzenia z domu. Włączyłam film i zaczęłam oglądać.
Po dwòch godzinach poszłam do sypialni. Zaczęłam czytać książkę. Pogadałam też troche z dziewczynami na skypie. Pod wieczòr,tak jak mòwił wilkołak, zaczęła boleć mnie głowa. Zeszłam na dół na lekko chwiejnych nogach. Chłopaki siedzieli w salonie. Usiadłam koło Jake'a i przytuliłam siė do niego.

-Co jest?-zapytał.

-Głowa mnie boli-odparłam.

-Spróbuj nie myśleć o bólu-poradził Alan.

-Ty tak robiłeś?-zapytałam.

-Tak.

Poleżałam trochę oglądając film. Ból trochę ustąpił,ale niedużo.
Zbliżał się wieczòr. Było jeszcze widno. Do zmierzchu zostały jakieś dwie godziny. Przez ten czas przeczytałam troche księgę zaklęć. Znalazłam tam zaklęcie opanowania. Nauczyłam się go na pamięć.

-Cleo!-zawołał Jake.

Zeszłam do nich.

-Musimy sie przygotować-powiedział Alan.

-Ty nic nie czujesz w związku z pełnią?-spytałam.

-Nie-odparł.

Poszliśmy na dwór. Udaliśmy się do lasu. Znaleźliśmy idealny skrawek miejsca.Stanęliśmy z Alanem blisko siebie,a Jake usypał wkoło nas okrąg, proszkiem,który przywiózł wilkołak.

-Gotowa?-zapytał,gdy narzeczony się oddalił.

-Nie,ale chce mieć to za sobą-odparłam.

Usiedliśmy na ziemi. Na niebie ukazał się księżyc w pełni. Ból głowy nagle ustał.

-Już mnie głowa nie boli-powiedziałam.

-Złap mnie za ręce-odparł wilkołak.

Zrobiłam,co mówił. W tej chwili poczułam bòl dosłownie wszędzie. Bolała mnie głowa, ręce, klatka piersiowa, nogi, szyja. Ból rozrywał mnie od środka. Zcisnęłam ręce Alana. Chyba krzyczałam, nie mogłam znieść bólu. Alan też krzyczał,ale nie z tego powodu, co ja. On chciał dodać mi otuchy. Krzyczeliśmy razem przez jakiś czas. Czułam jak z buzi wyrastają mi dodatkowe zęby-kły do rozszarpywania ofiar. Paznokcie znacznie mi się wydłużyły. U Alana było tak samo. Czułam ból w oczach. Prawdopodobnie zmieniał się ich kolor. Chyba były teraz błękitne.Alan miał oczy czerwone. Krzyczałam, przez nie wiem jak długi czas. Nagle wszystko ustało. Wszystko ucichło. Rozejrzałam się dookoła.
Alan siedział przede mną. To koniec. Księżyc zaszedł za chmurę. Cieszyłam się, że żyje. Wtedy świat stracił barwy. Upadłam.

Hejka kochani. Jak myślicie Cleo przeżyła? Jaka postać najbardziej wam sie podoba : wilkołak,wampir,czarownica czy hybryda(wampir-czarownica), (wilkolak-czarownica)?

Tajemnica Wampira 2Przeczytaj tę opowieść za DARMO!