Udało się

1K 103 4

-El-zapytałam.

-Simon poprosił mnie, żebym poszła z nim na ślub Mag.

Usiadłam obok niej. Uśmiechnęłam się.

-To wspaniale-powiedziałam.-Teraz masz z kim iść.

-No tak-powiedziała cicho.

Popatrzyłam na nią.

-Nie-powiedziałam.-Nie mów mi, że się nie zgodziłaś.

-Zgodziłam się-odparła.

-To w czym problem?

-Jak myślisz Simonowi spodoba się moja sukienka?

-Nie wiem.Nie widziałam jej-zaśmiałam się.

-Faktycznie-zawtórowała mi.-Mam ci wytłumaczyc mate?

-Nie.Nie opłaca się.Zaliczenie napisałam już nie ma się czym przejmowac.Za tydzień zakończenie roku.

-Noo.Już nie mogę doczekać się wakacji.

-Ja też.

W tej chwili do domu wszedł Jake.Przyszedł do salonu.

-Czesc skarbie-powiedziałam.

Pocałował mnie.

-Czesc.Co tam?

-El idzie na ślub Mag z Simonem-uśmiechnęlam sie.

Zauważyłam, że El się lekko zarumieniła.

-To fajnie-odparł chłopak.

-Musze już iść-powiedziała dziewczyna.

-Okej.

Odprowadziłam ją do drzwi.Pożegnałyśmy się i El poszła.

-Jake?-zapytałam.

-Tak?

-Dałoby rade załatwic tor wyścigowy na jeden dzien w wakacje?

-Chyba tak. A na kiedy?

-Jakoś na początek.Obiecałam dziewczynom,że razem tam pojedziemy.

-Spoko.Jutro to załatwię.

Przytuliłam go.

-Dzięki.Jesteś kochany.

Reszta dnia upłynela mi bardzo szybko.Rano wstałam o 7.Poszłam wziąć prysznic. Uczesałam się.Założyłam Niebieską zwiewną sukienkę i buty na koturnie.Wzięłam torebkę i zeszłam na do kuchni.
Zjadłam śniadanie i poszłam do szkoły.Po kilku minutach byłam w budynku.Zadzwonił dzwonek na lekcje a moich przyjaciółek nadal nie było.Przyszła nauczycielka więc weszliśmy całą klasą do sali.Pani zaczęła matematykę.Siedziałam w ostatniej ławce.Wyjęłam telefon i napisałam do El.

Do El:
Gdzie jesteś?

Od El:
Pojechałam do galerii z mamą.

Super-pomyślałam.Napisałam do reszty dziewczyn. Maddy napisała,że źle się czuje.Jess była wczoraj na imprezie i dzisiaj ma kaca a Angie zaspała. Zostałam sama. Napisałam do Mag.

Do Mag:
Hej co tam?

Od Mag:
Hej.A nic.Ty nie w szkole?

Do Mag:
Mam mate i sie nudze. Dziewczyny mnie wystawiły.

Od Mag:
Nie bede ci przeszkadzac bo jeszcze Cukiereczek zabierze ci telefon.

Uśmiechnęłam się.Kilka lat temu moją kuzynkę uczyła ta sama babka od maty.
Chciałam schować telefon kiedy usłyszałam nauczycielkę.

-Cleo!

Hejka ludzie :) Przepraszam za błędy ;) Jak myślicie co nauczycielka chce powiedzieć Cleo? Czemu na nią krzyknęła? ♡♥

Tajemnica Wampira 2Przeczytaj tę opowieść za DARMO!