15.

17.6K 1.3K 378
                                                  

Hermiona usiadła naprzeciwko Ginny i uśmiechnęła się.

- To jak chcesz wyglądać?

- Chciałabym spróbować być kruczowłosą o dłuższym nosie- zezowała na swojego znienawidzonego, krótkiego i nieco perkatego nosa- Do tego możesz mi je wydłużyć do pasa. Włosy, nie nos. Dasz radę dodać mi centymetrów? Chcę być trochę wyższa. Ciuchy wezmę od Fleur. Usuń też piegi. Cerę pociemnij o dwa stopnie, bo przy takiej urodzie nie mogę być zbyt blada.

- Nie ma sprawy. Jednak ten czar nie podziała dłużej jak sześć godzin.

Zaczęła machać różdżką i po chwili stała przed nią czarnowłosa kuzynka Fleur.

- Ładnie, całkiem ładnie- zajrzała w lustro i okręcała się przed nim- Powiększyłaś mi oczy, wydłużyłaś rzęsy i zrobiłaś bardziej wystające kości policzkowe, prawda? Do tego jestem nieco szersza, niż zwykle.

- Mhm. Pomyślałam, że ci się spodoba.

- Jest cudownie.

Hermiona dwie godziny wcześniej zaczęła wygładzać swoje włosy przy pomocy odżywki „Ulizanna" i teraz zmieniła ich kolor na jasny blond i związała ruchem różdżki w warkocz, który sięgał jej łopatek. Również dodała sobie centymetrów, ale zostawiła proporcje ciała. Stanęła przed lustrem i zaczęła zmieniać twarz- nos zmniejszyła i nieco poszerzyła. Powiększyła usta i zrobiła przedziałek pomiędzy dwoma górnymi jedynkami.

- Powiedz mi- odezwała się Ginny- Jak my dobierzemy rozmiar mając takie ciała?

- Spokojnie. Mugolskie ubrania łatwo da się zmierzyć tym- machnęła różdżką- Zmierzyłam cię przed zmianą, prawda? Potem pozostanie wyczarowanie twojego... fantoma i sprawdzenie na nim.

- Sprytne.

- Dzięki.

Założyły przerobione ubrania, większość od Fleur i zeszły na dół. W kuchni na ich widok rozległy się gwizdy zachwytu.

- Niech zgadnę- powiedział roześmiany Bill- Czarnowłosa to Ginny, a blondynka Hermiona. Nieźle.

- Dzięki- uśmiechnęła się Hermiona i usiadła przy stole zerkając na zegarek- Zaraz będziemy iść. Nie rzucamy się zbytnio w oczy?

Specjalnie wybrały najmniej krzykliwe i o stonowanych odcieniach ubrania, chociaż nie było łatwo. Ginny miała na sobie jasnozieloną sukienkę na ramiączkach i słomkowy kapelusz. Hermiona wolała szorty (zwinięte w tajemnicy od Rona) i błękitny top.

- Nie, raczej nie- pani Weasley uśmiechnęła się patrząc na Ginny- Wychodzą twoje kompleksy, córeczko.

- Cóż... Chciałabym być wyższa, nieco bardziej zaokrąglona, czarnowłosa, bez piegów, z dłuższym nosem i ciemniejszą karnacją.

Zaśmiali się na to i akurat wtedy wszedł Wolly. Spojrzał na nie i uśmiechnął się.

- Całkiem dobrze. Ukryłaś też czar, jak widzę?

- Tak. Lepiej, żeby nie było widać zaklęć na pierwszy rzut oka.

- To dobrze. Ile mamy czasu?

- Chcemy jak najszybciej skończyć, ale zaklęcie potrwa dłużej niż sześć godzin.

Skinął głową i wskazał drzwi. Po chwili aportowali się w pustym lasku.

- Co teraz?- Ginny rozglądała się chciwie.

- Tuż przed nami jest dróżka, ale daj mi chwilę- wyjęła różdżkę z kieszeni i machnęła nią. Zaklęcie Przeszukujące wykryło jedynie kilka ptaków i dwie wiewiórki- Czysto. Możemy iść.

Bez Cukru |Snape x GrangerWhere stories live. Discover now