#201

484 9 4

Girl all you gotta say is...

Obudzili mnie o 9 dokładnie kiedy we śnie tłumaczyłam tacie, dlaczego powinnismy wyjechać z miasta. Idk ale od dzieciństwa boje się klaunów i śniło mi się, że takie klauny zombie idą tylko po mnie żeby idk co mi zrobić. Ale wciąż mnie telepie jak o tym pomyśle.

Ok 10:30 byliśmy u dziadka (w sumie pra, ale stwierdził, że dopóki nie ma 100 lat to nie możemy go tak nazywać aka "nie jestem jeszcze tak stary"). I w skrócie sprzątaliśmy mu w mieszkaniu i planowaliśmy Wielkanoc, a jak przyszedł mój chrzestny, Maciek aka człowiek sztos, to stwierdziliśmy, że nasza Wielkanoc ma zacząć się o 12:30 i będzie tylko pizza a nie jakieś barszcze i inne gówna.

Jesteśmy świetni, wiem.

A jak wracaliśmy to zajechaliśmy do ccc i kupiłam sobie takie czarne slip ony. Najlepsze buty na świecie.

I potem szukałam z mamą jakichś walizek i wyszłam na chwile, żeby wziąć od Grzesia jego ele, żeby mu naładować bo u niego rodzice na przypale. Jezu mówię takim bolesnym slangiem jak na mnie, że damn.

A teraz idę popisać. Wczoraj napisałam 2,5 strony ale muszę napisać jeszcze więcej bo idk jakiś niedosyt mam. Niedosyt tematu...

x

Pamiętnik II✔️Przeczytaj tę opowieść za DARMO!