Rozdział 1: Co będzie jeśli drugim razem się nie opanuje?

104 7 0



Jechaliśmy  w milczeniu, ponieważ ja jeszcze przysypiałem po wczorajszej imprezie, która kończyła wakacje. Kiedy przyjechaliśmy do szkoły momentalnie jak wysiadłem z auta wiele dziewczyn odwróciło głowy w moją stronę. Zmierzyły mnie swoim wzrokiem od stóp do głów. Czułem się niekomfortowo, ponieważ zawsze byłem zwykłym chłopakiem, a gdy nagle znalazłem się w drużynie miliony dziewczyn zaczęło się koło mnie kręcić aby mogły zyskać popularność. Nie lubię takich dziewczyn które są z chłopakiem tylko dlatego, że chcą zdobyć popularność, wręcz irytuje mnie to. Weszliśmy do szkoły i podążyliśmy do naszej klasy. Wszyscy mówią coś o jakiejś nowej dziewczynie, ponoć jest strasznie ponura i w ogóle się nie uśmiecha. Kiedy weszliśmy do klasy i zajęliśmy swoje miejsca , weszła ta nowa, nawet nie spojrzała na nikogo tylko usiadła w ławce i zanurzyła głowę w telefonie.

- Liam jak nazywa się ta nowa? Wiesz coś o tym? – zapytałem

- Z tego co mama mi mówiła nazywa się Rosie Lee, przyjechała tu z New Orleans, z tego co wiem ma tu wujka Josh'a, a jej rodzice zginęli w wypadku samochodowym jak była bardzo małym dzieckiem. Jest ponoć bardzo cicha i ponura i nie ma zbyt wielu przyjaciół, może dlatego , że dopiero zmieniła otoczenie i musi przywyknąć.

Kiedy Liam skończył opowiadać popatrzyłem się jeszcze raz na Rosie, która patrzyła na mnie z boku, po czym szybko odwróciła wzrok.

-Cześć Horan- krzyknął Harry z drugiego końca klasy. – Nie widzieliśmy się od końca tamtego roku szkolnego!

- Cześć. To nie moja wina, że jak zwykle zamiast spędzić lato z znajomymi Ty zawsze wyjeżdżasz na całe dwa miesiące i masz wszystko daleko gdzieś – zaśmiałem się, po czym on zrobił minkę smutnego psa i poszedł zająć miejsce za nami. W naszej paczce brakowało jeszcze tylko Louisa, który jak zwykle się spóźnia.

Rosie's POV:

Kiedy weszłam do klasy, wszyscy popatrzyli się na mnie jakby zobaczyli ducha. Czułam się okropnie. Wtedy nie chciałam, w ogóle czuć. Ale gdybym wyłączyła człowieczeństwo mogło to by się bardzo, źle skończyć. Wszędzie czułam krew. Coraz bardziej jej pragnęłam. Nie piłam świeżej ludzkiej krwi od dobrych 3 lat i cały czas kręciłam się z innymi wampirami a nie ludźmi. Moją uwagę przykuł, niebieskooki, wysoki blondyn. Który patrzył na mnie, z wielkim smutkiem w oczach. Ale szybko odwróciłam wzrok, żeby nikt tego nie zauważył. Usiadłam na krześle i zaczęłam przewijać instagrama aby nie czuć krwi. Co wcale nie pomagało. Nie minęła chwila i usłyszałam jak ten blondyn z jego znajomym z ławki rozmawiają o mnie. Przyglądałam się im z boku aby lepiej słyszeć. Usłyszałam bajeczkę, którą wymyśliłam razem z wujkiem aby nikt nie dowiedział się czym jestem. Blondyn popatrzył się nagle ale bardzo szybko odwróciłam wzrok. Do dzwonka zostało kilka minut, przyszło jeszcze kilka osób ale najwięcej zamieszania zrobił niejaki Harry. Skądś go kojarzyłam ale sama nie pamiętam skąd.

Lekcja była bardzo nudna jeśli żyje się już 300 lat i siedzi się na historii, której było się świadkiem. Z klasy wyszłam jako przed ostatnia osoba został tam ten blondyn, chyba nazywał się Niall, z tego co pamiętam jak profesor Cooper wyczytywał obecność. Dość szybko zorientowałam się, że nie zabrałam z ławki mojego zeszytu do historii i pośpiesznym krokiem po niego wróciłam. Zauważyłam, że Niall jeszcze nie wyszedł. Postanowiłam się odezwać, bo nie widziałam swojego zeszytu.

- Um Hej, nie widziałeś może białego zeszytu, leżał na trzeciej ławce w środkowym rzędzie. – powiedziałam przerażona.

- Hej, widziałem właśnie miałem Ci go odnieść. Ty pewnie jesteś Rosie, o ile się nie mylę? - On zna moje imię. No tak przecież Liam mu powiedział.

- Tak – odpowiedziałam szybko po czym chłopak zaczął do mnie podchodzić, a ja bałam się, że nie opanuje swojego pragnienia, od rana nie piłam krwi, i już naprawdę jest źle.

- Jestem Niall Horan. Miło mi Cię poznać Rosie. – podał mi zeszyt, a ja szybko wyciągnęłam rękę po niego.

- Mi również, przepraszam muszę już iść zaraz się zaczynają kolejne zajęcia a ja muszę iść do łazienki. Cześć. – szybko się odwróciłam, bo moje oczy zaczęły się nabierać czarnego koloru, i żyły pod oczami stawały się coraz bardziej widoczne. Szybko pobiegłam do łazienki i wyciągnęłam kubek z krwią, aby nikt nie podejrzewał co pije. Napiłam się i już było o wiele lepiej, ale pragnienie nie ustało. Muszę się ogarnąć i jeszcze bardziej kontrolować, nie chcę skrzywdzić człowieka. A tym bardziej znajomych z mojej klasy.

Następną lekcją był język angielski szybko zleciał, nic ciekawego. Wszystko to co uczę się już po raz kolejny. Z Niall'em nie gadałam już do końca dnia. Nie mogę z nim rozmawiać. Jego krew pachnie tak smakowicie, że nie mogę się opanować, kiedy przy nim stoję. Ta chwila w naszej klasie była okropna. W głowie tylko krążyło krew, krew. Napij się. Ale opanowałam się. Co będzie jeśli drugim razem się nie opanuje? Co się stanie jeśli znów zacznę zabijać? Nie chcę wrócić do starego życia.

No to mamy pierwszy rozdział! Myślę, że się spodobało. W tym tygodniu, rozdział już się nie pojawi, mam bardzo dużo nauki. Proszę o komentowanie i głosowanie. Przepraszam, że jest krótki ale postaram się pisać o wiele dłuższe! Wiki xx

߉ِ

Will the hunger ever stop? |n.h|Read this story for FREE!