Rozdział 9

6.1K 414 7

- ja pieprze moja głowa - krzyknął Zayn.

- zamknij ryj - jęknęła Sky dotykając swojej głowy.

- boli główka coo? - zaśmiałam się - na stoliku macie tabletki i wodę. Jak się ogarniecie idźcie do kuchni - powiedziałam i wstałam z łóżka by zrobić jakieś śniadanie moim przyjaciołom.

Mamy na szczęście nie było ponieważ pojechała do taty na kilka dni, wiec na luzie w nocy mogliśmy wejść nie martwiąc się, że ją obudzimy. Postanowiłam na śniadanie zrobić kanapki z szynką, serem, sałatą oraz sosem z orzechami. Chwile później przyszła Sky.

- Cassie jesteś najlepsza wiesz?

- ktoś mi już to mówił - powiedziałam i podałam kubek z gorącą kawa mojej przyjaciółce.

- jesteś zła? - zapytała.

- na co? - wiedziałam, że chodziło jej o imprezę.

- no co do wczoraj. Miałyśmy bawić się razem, a ja poszłam do jakiegoś kolesia.

- wiesz byłabym zła bardziej gdybym was nie znała. Nic się takiego nie stało. Poznałaś kogoś i to rozumiem. Serio nie jestem zła - powiedziałam i uśmiechnęłam się do przyjaciółki.

- jak my się tu w ogóle znaleźliśmy? Zayn o ile dobrze pamiętam pił wiec?

- nasza Casiee meeesi poznała kolegę - wtrącił się Zayn wchodząc do kuchni i siadając przy wysepce obok Sky.

- poznałaś jakiegoś chłopaka i nic nie mówisz?

- sama go widziałaś - wtrącił się blondyn

- co?

- znalazłem Cassie z jakimś chłopakiem i później ty też jakoś sama się znalazłaś.

- fajnie że mnie szukaliście - powiedziała i udała wielkie oburzenie.

- po co? Przecież ty zawsze jakoś sama się znajdujesz - powiedział Zayn i wziął moją kawe.

- eej to moja kawa.

- dzielmy się wszystkim.

- z Tobą? - powiedziałam wraz ze Sky.

- no co? Jesteśmy przyjaciółmi nie?

- wmawiaj sobie - powiedziała Sky i wzieła kanapki, które właśnie skończyłam robić - kurdee Cassie masz talent twoje kanapki są zajebiste.

- cieszę się.

***

- panie Boże spraw by na tej kartkówce była dobra ocena. Dodaj mi mądrości chociaż troszkę.
- Donawann myślisz, że jak się pomodlisz to twoja jedynka magicznie zniknie? - zapytała pani od niemieckiego.
- trzeba sobie jakoś radzić.
- to Ci nie pomoże. Skoro się nie nauczyłeś widzimy się na poprawach.
- oj tam.
- wiesz? Czasami się zastanawiam dlaczego my się z nim przyjaźnimy - zwróciła się do mnie Sky.
- też się nad tym zastanawiam.
- bo mnie kochacie i gdyby nie ja już dawno byście się zgubiły na tej brudnej Kuli Ziemskiej.
- i do tego słyszy o czym rozmawiamy.
- pieprzniety jakiś.

- zaraz podzielę was na grupy. Będziecie musieli zrobić trzy notatki z dzisiejszej lekcji i z dwóch przyszłych, ale to już na następnej lekcji. No więc tu jest pierwsza grupa...

Pani zaczęła przedzielać innych na grupy, a ja się wyłączyłam. Po kilku minutach pani od niemieckiego niestety rozdzieliła mnie i Sky. Ona trafiła do grupy z kimś tam, a ja... Właśnie a ja?

- Cassie ty jesteś z... Hood, Clifford i Hemmings będziecie z Cassie - no chyba to są jakieś kurwa mać żarty.
- ooo niania... - krzyknął Hood. Spojrzałam na resztę chłopaków byli tak samo w szoku jak ja...

No kochani wróciłam... Moja przeprowadzka troszkę się wydłużyla, ale już jestem na nowym mieszkaniu. Od poniedziałku do środy pisze egzaminy wiec trzymajcie kciuki.
Mam dobrą wiadomość bo po egzaminach tak jak już pisałam ostatnio wracam na stałe. Czyli będę dodawać już normalnie rozdziały ♡♡♡
Życzę wszystkim miłej nocy ♡♡ buziaki

Kiss mePrzeczytaj tę opowieść za DARMO!