Rozdział I

3.4K 198 15

Rozglądałam się po peronie 9 i 3/4, wszędzie stali uczniowie rozstający się ze swoimi rodzinami, a na torach stał piękny, błyszczący i bardzo dostojny czerwony Ekspres Hogwart. Pożegnałam się z rodzicami ze łzami w oczach, mamą - czarownicą i tatą - mugolem, po czym powoli wsiadłam do pociągu. Moje poszukiwania nie były długie, po kilku minutach znalazłam pusty przedział. Usiadłam w nim i zapatrzyłam się w okno. Moja natura marzycielki po chwili dała o sobie znać i siedziałam zatapiając się w marzeniach i rozmyślaniach o nowej szkole. Miałam ogromną nadzieję, że w Hogwarcie znajdę przyjaciół, których nigdy nie miałam - a przecież każdy potrzebuje bratniej duszy, która go wspomoże w trudnej sytuacji i zawsze będzie z boku, by mi pomóc. Nagle moja sowa zachukała, a ja o mały włos nie spadłam z siedzenia. Usłyszałam chichoty zza drzwi, ostrożnie je otworzyłam i zauważyłam dwie dziewczyny.
- Czego tu szukacie? - spytałam wściekła.
- Ptaka, który zrobił gniazdo na twojej głowie - odpowiedziała jedna z nich, a druga zachichotała.
Zamknęłam im drzwi przed nosem i pospiesznie wyjęłam moje lusterko. Zobaczyłam w nim moje jasne włosy sterczące w każdą stronę, więc z szybkością jakiej mógłby mi pozazdrościć nawet najlepszy szukający chwyciłam grzebień i szybko się uczesałam. Gdy odkładałam go na miejsce, do mojego przedziału wpadła blondynka o dużych, okrągłych, niebieskich oczach.
- Czy to miejsce jest wolne? - spytała.
- Jasne - odpowiedziałam.
- Jestem Ashley - powiedziała dziewczyna zajmując miejsce na przeciwko mnie.
- Miło mi cię poznać, jestem Emily.
Zaczęłyśmy rozmawiać. Ash była bardzo sympatyczna. Powiedziała, że jest mugolakiem i wie bardzo mało o Hogwarcie, więc opowiedziałam jej wszystko co wiedziałam. Kiedy się jej spytałam do jakiego domu chciałaby trafić odpowiedziała:
- Do Gryffindoru, ale tchórzy tam nie przyjmują - uśmiechnęła się ze smutkiem i zaczęła okręcać kosmyk swoich blond włosów wokół palca.
- Nie przejmuj się. Tiara na pewno weźmie pod uwagę gdzie chcesz być.
- Dziękuję za pocieszenie. Mam nadzieję, że tak się stanie...
- Wydaje mi się, że będę w Gryffindorze, ponieważ moje cechy tam pasują i moja mama była Gryfonką - uśmiechnęłam się do mojej nowej znajomej. Jeszcze chwilę pożartowałyśmy, a później Ash zaczęła czytać książkę, a ja po raz kolejny zatopiłam się w marzeniach...

Pamiętnik GryfonkiPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!