intro

974 89 1
                                                  

"Żeby odejść od siebie też trzeba się spotkać."


  Spojrzałem na niego. Był taki delikatny. Bałem się, że kiedy moja dłoń zbliży się do jego bladej skóry, on rozpadnie się jak porcelanowa lalka. Bałem się, że jak będę go przytulał, on rozsypie się, jak piasek, w moich objęciach. Bałem się, że mogłem go zranić. Niepozornie, ale jednak.

I zraniłem go.

Trzymał moją dłoń, tak jakby bał się, że odejdę. Zawsze pytał, czy będę z nim do końca. Uspokajałem go i mówiłem, że zostanę, że nie odejdę.

Ale odszedłem.

Miał idealne oczy. Tak pięknie wyglądały, kiedy patrzył na mnie z dołu, w świetle ulicznych latarni. Mogłem wpatrywać się w nie godzinami. Zakochałem się w nich.

I nadal kocham jego oczy.

Miałem zostać.
Odszedłem.

Miałem go chronić.
Nie ochroniłem.

Miałem go nie ranić.
Zraniłem.

Miałem go kochać.
I kocham.

Teraz... wróciłem.


„Ten, kto wra­ca, jest zaw­sze kimś innym niż ten, który odszedł."

break up dinner ✕ baekyeolPrzystań dla opowiadań. Odkryj teraz