- Dzwoniłeś do niej ? Zwróciłam się do chłopaka, który był oparty o swoja szafkę. Wzruszył ramionami i pokręcił głową przecząco, kim on jest ?! tak się martwi o swoją dziewczynę. Kretyn, sama się zajmę Emi. - Dobra, jeśli będę coś wiedzieć wyślę Ci sms'a. Oznajmiłam odchodząc od niego i jego kolegów.  Każdy facet z którym gadam jest palantem ! Świat cholernie schodzi na psy. Ugh przestać przeklinać. Kurwa gadam do siebie…

Nie miała pomysłu, gdzie mogłabym zacząć "poszukiwania", a może zle się poczuła ? No tak powinnam do niej zadzwonić.  Wyjmując telefon z kieszonki, odblokowałam go szybkim ruchem, naciskając na ikonkę "kontakty" rozejrzałam się czy przypadkowo, żadna nauczycielka mnie nie widzi, ponieważ i tak już jest po dzwonku, więc musze się ukrywać. Oh, tak ja Victoria Davis uciekam ze szkoły, kto by powiedział, że zerwę sie z lekcji ?! Wybrałam numer Emily i przyłożyłam komórkę do ucha, czekając aż odbierze.

" Wybrany przez ciebie numer jest po za zasięgiem "  Jedynie to słyszałam, czy to jakiś żart ? Prawda ? Zbiegając po schodach, włożyłam telefon do torby, a następnie wyjęłam z niej okulary przeciwsłoneczne, dziś będzie naprawdę ładny dzień, ale chociaż troszkę mniejsza temperatura mogłaby być. No to się zaczyna akcja "szukamy Emily"   będzie ciekawie, przynajmniej tak sądzę. 

 Byłam chyba we wszystkich sklepach, gdzie możliwe byłoby, że jest Emi, ale ona zwyczajnie wsiąkła!  Naprawdę nie mam pojęcia co mam zrobić...Do jej domu nie Pojdę, bo wyjdzie, że mnie i jej nie było w szkole, a że jej rodzice, bardzo cienią sobie szczerość, to byłoby trudno ich okłamać. Zresztą nie ważne. Stąpając stopami po torach, słuchałam  " Whistle " Flo Ride, czułam się nie co lepiej, chyba to był dobry pomysł, żeby zerwać się, pomijając fakt, że mam zaliczenie..Mam nadzieje, że nie zadzwonią do mamy, to byłoby katastrofą.  Nigdy jeszcze się nie zerwałam, więc może gdyby ktoś z mojej rodziny by się dowiedział o mojej ucieczce to przymknęli by oko na to, że pierwszy raz postąpiłam tak bezmyślnie, ale  w  dobrym celu !

- Victoria Davis zerwała się z lekcji ?! Wow...to dopiero nowina. Odezwał sie głos za mną, zastygłam przed tym jak chciałam się odwrócić, jednak zrobił to za mnie...Brad. - Od kiedy jesteś taka nie grzeczna co ? Zwrócił się do mnie z tym uśmieszkiem. Wyrwałam się z jego uścisku, oddalając się na jakąś odległość zauważyłam Jasona i jakiś innych chłopaków, zapomniałam chłopak mojej siostry ma gang, w co ona się wpakowała, zagadując pewnie, nawet nie może się wyplątać z tego gówna.  Nie ma to jak, problemy siostry przerzucają się automatycznie na mnie.

- Czego chcesz ? Splunęłam, patrząc na niego z odrazą. Mój żołądek na samą  myśl o wczorajszym zacisnął się, a  łzy cisnęły się, aby wypłynąć kaskadami po moich policzkach.

- Pomyślałem, że będziesz chciała zobaczyć ze mną, wczoraj byłaś przecież zadowolona z mojej wizyty. Złapał za mój nadgarstek, przybliżając mnie do swojego torsu. Czułam jak zaraz zwymiotuję, dziś nic jadłam to pewnie dlatego. - I jak boli Cię ? Dotknął moich pleców lekko przyciskając rękę do plastra. 

- To boli ! Wrzasnęłam wyrywając się, upadłam na ziemie. Patrząc jak każdy włącznie z Jaosn'em śmieją sie ze mnie, wstałam, aby nie pokazać, ze  jestem słaba. - Zostaw mnie w spokoju, bo oskarżę Cię o molestowanie, jesteś chory na głowę, a ja nigdy nie dam Ci satysfakcji, że, mnie przeleciałeś ! Krzyczałam, próbując być najbardziej przekonująca, ale jeszcze bardziej ich rozbawiłam.  A co do Jason'a nie spodziewałam się, że jest takim dupkiem, widział mnie w spodniach i staniku naprawdę jestem na siebie zła, jak mogłam pozwolić na to ? Trzeba było go wyrzucić z domu!. -  Jesteś zwykłym śmieciem ! Splunęłam odwracając się. Schodząc z torów w jakąś drużkę, wyłączyłam  muzykę, wkładając telefon w kieszonkę dżinsów.  Każdy facet to dupek ! Super rana zaczęłam krwawić i co ja niby teraz do cholery mam zrobić ?  Jestem  jak cholera pozytywnie nastawiona na świat…Co ze mną nie tak? Raczej co jest zle z tymi ludźmi ?! Od tego spotkania pierwszy raz Brad’a mam same kłopoty i również z psychiką. Czemu musiałam się w pakować w taki szajs ? 

ChangePrzeczytaj tę opowieść za DARMO!