[06] Chapter Sixth (Second Season)

1.6K 146 8


"Miłość poznaje się po tym, że czyjegoś głosu pragniesz bardziej, niż ciszy; kochać to zgodnie przerwać rozmowę, żeby posłuchać deszczu..."
~ Wojciech Kuczok

Cassie szybkim krokiem przemierzała korytarze więzienia w Los Angeles. Nie było jej tutaj dłużej niż dwadzieścia cztery godziny, przez co nerwy związane z tym, czy Malik dalej grzecznie siedzi w swojej celi, wręcz zżerały ją od środka. Nie posłuchała doktora, który kategorycznie zakazał jej pójścia do pracy. Zignorowała nawoływania Samuela, którego jako pierwszego spotkała dzisiaj zaraz po wejściu na posterunek. Nie zwróciła uwagi na wezwanie od Fernandeza chociaż wiedziała, że on jako jedyny z nich wszystkich mógł poprzeć decyzje, którą podjęła jeszcze przed opuszczeniem swojej szpitalnej sali. Musiała mieć stu procentową pewność, że nic ważnego się nie stało, a bandaż, pokrywający oba ramiona oraz całą lewą rękę był jedynie utrudnieniem podczas prowadzenia samochodu.

Otworzyła drzwi pokoju przesłuchań, od razu wchodząc do niego pewnym krokiem. Strażnicy nie zdążyli jeszcze przyprowadzić tutaj Malika, ale przewidywała, że tak właśnie będzie. W końcu nigdy wcześniej przejście przez ten cały cholerny budynek nie zajęło jej zaledwie pięciu minut. Odetchnęła głęboko, opadając na jedno z plastikowych krzeseł. Mimowolnie spojrzała w kierunku lustra weneckiego, za którym stała ostatnio. Była w stu procentach pewna, że zebrało się za nim pół posterunku, ale nawet nie chciała tego komentować. Postanowiła, że po prostu załatwi, co ma do załatwienia i zmyje się stąd, żeby w końcu wyspać się w swoim własnym łóżku.

Podniosła spojrzenie na plastikowe drzwi, przez które wprowadzono Zayna. Mulat szarpał się mocno i klął na dwóch mężczyzn, którzy trzymali go w żelaznym uścisku. Na policzku jednego z nich zauważyła długie zadrapanie, które na pewno zostawił Malik. Odchrząknęła głośno, zwracając na siebie uwagę ich wszystkich. Dostrzegła zadziorny uśmiech, który pojawił się na jego twarzy zaraz po tym, jak ich spojrzenia się przecięły. W tamtym momencie uzyskała całkowitą pewność, że Malik wiedział kto ją postrzelił. A głupie tłumaczenia Liama, jak to przejmował się jej losem w cale na nią nie działały. Malik to Malik. Zatwardziały gangster bez zasad, który dla uzyskania swojego celu nie cofnie się przed niczym. I mężczyzna, któremu oddała swoje serce.

Czarnowłosy zajął miejsce na przeciwko niej, od razu rozkładając się niechlujnie na krześle. Nogi wyciągnął do przodu, krzyżując je w kostkach, a ręce na wysokości klaki piersiowej. Jego uśmiech nieznacznie zmniejszył się, kiedy zauważył biały bandaż, wystający spod bluzy i to, jak Cassie ma ułożoną rękę.

-- Chciałaś czegoś ode mnie, Aniołku? Bo wiesz, zajmowałem się czymś bardzo poważnym i nie chciałem tego przerywać - westchnął ciężko, kręcąc z dezaprobatą głową. Cassandra zacisnęła szczękę, nie chcąc wypowiadać się na temat tego, co ważnego mógł robić w więzieniu. Nie mogła mu również od razu niczego zasugerować, bo rozmowa byłaby zakończona.

-- Owszem. Chciałam wiedzieć, dlaczego postanowiłeś zlecić komuś zabicie mnie - powiedziała poważnie, zaciskając usta w wąską kreskę. Zayn pokręcił głową, śmiejąc się głośno. Czuła jednak, że to posuniecie z jego strony nie było do końca szczere. Miała wrażenie, jakby ten śmiech był w pewien sposób nerwowy. Chyba chciał coś nim ukryć, ale nie miała pewności.

-- Bardzo dobry żart, księżniczko. A teraz powiedz mi, dlaczego do jasnej cholery miałbym zlecić zabicie ciebie i jak miałbym to zrobić, skoro od kilku dni siedzę tutaj, zamknięty za kratkami? - zironizował, przewracając oczami.

-- Twój przyjaciel groził mi niedawno, że jeżeli nie zgodzę się zrezygnować z pilnowania cię, to zaraz po wyjściu z więzienia osobiście zajmiesz się usunięciem mnie z waszej drogi - wiedziała, że mocno nagina fakty, ale nie zwracała na to uwagi. Musiała wyciągnąć z niego możliwie jak najwięcej informacji i jeżeli miała kłamać, to mogła to zrobić. W końcu obiecała sobie, że zrobi wszystko, żeby nie pozwolić mu umrzeć. Kiedy dostanie dożywocie będzie mogła przynajmniej do końca życia mieć na niego oko.

The Queen Wears Black | Zayn Malik FanFictionPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!